Małgorzata Makowska – wykładowczyni akademicka, mentorka, coach zdrowia i rozwoju osobistego, ekspertka w dziedzinie biologii, psychobiologii i psychosomatyki, a także publicystka i tłumaczka – spotkała się z czytelnikami, żeby opowiedzieć o przygotowywanej książce. Publikacja będzie zbiorem felietonów, które od ponad trzech lat ukazują się co dwa tygodnie na łamach „Tygodnika Nadwiślańskiego”.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"11550"}
Jak podkreśliła autorka, pomysł na książkę narodził się w sposób naturalny – z potrzeby czytających.
– Jeden ze stałych czytelników zapytał mnie o felieton, który mu umknął. Gdy odpowiedziałam, gdzie może go znaleźć, zapytał, czy nie mogłabym zebrać moich publikacji w całość, aby zainteresowani mogli mieć je pod ręką i do nich wracać. Wtedy pojawił się pomysł na książkę – wspominała dr Makowska.
W swoich felietonach Małgorzata Makowska sięga do najnowszych odkryć naukowych, poruszając zagadnienia z zakresu psychologii, biologii i psychobiologii. Analizuje również zjawiska społeczne oraz mechanizmy rządzące ludzkim zachowaniem. Pisze m.in. o emocjach, stresie, relacjach, a także o funkcjonowaniu mózgu i ciała, pokazując – co szczególnie istotne – w jaki sposób wiedza interdyscyplinarna może wspierać człowieka w jego codziennych wyborach, przeżyciach i relacjach.
Cykl, z którego wyrośnie książka, nosi tytuł „Umysłowy stand-up”.
– Kolega, który obchodził rocznicę istnienia swojej firmy, zadzwonił do mnie i powiedział, że nie chce zapraszać nikogo, kto będzie śpiewał. „Przyjdź i powiedz ludziom coś, co będzie pożyteczne” – usłyszałam. Zapytałam, dlaczego sądzi, że to dobry pomysł. Odpowiedział, że moje wykłady to „naukowy stand-up”. Spodobało mi się to określenie. Później, pracując nad cyklem razem ze Stellą Bojczuk-Czachór (zastępczynią redaktora naczelnego „TN”), uznałyśmy, że w gazecie lepiej zabrzmi „umysłowy” – opowiadała autorka.
Podczas spotkania dr Makowska uchyliła także rąbka tajemnicy dotyczącej swojego procesu twórczego.
– Myśli są jak motyle – pojawiają się i szybko znikają. Pomysły przychodzą do głowy na przykład podczas jazdy na rowerze, spaceru czy prowadzenia samochodu, a czasem nad ranem, tuż po przebudzeniu. Aby nie znikały bez śladu, noszę ze sobą dyktafon i od razu je nagrywam – powiedziała Małgorzata Makowska.
Jej podejście do nauki ma wyraźnie interdyscyplinarny charakter. Autorka ma wykształcenie z wielu dziedzin i – jak przyznaje – nie zamierza na tym poprzestać.
– Gdy mnie coś zainteresuje, staram się to zgłębić – zapisać się na warsztat, a jeśli trzeba, to również na studia podyplomowe. Wydaje mi się, że wielu naukowców czy badaczy rzeczywistości koncentruje się na pojedynczych zjawiskach, zajmuje się dogłębnie jednym „puzzlem” rzeczywistości. Ja natomiast mam w sobie potrzebę zobaczenia możliwie jak największego fragmentu całego obrazu. Oczywiście wiem, że nie znajdę wszystkich puzzli, ale jeśli odnajdę te kluczowe, będę mogła zorientować się, jak ten obraz wygląda – przynajmniej w zarysie. To właśnie poszukiwanie kolejnych elementów mnie napędza. Kiedyś Albert Einstein powiedział, że dopóki człowiek szuka odpowiedzi na swoje pytania i ciekawi go świat, dopóty naprawdę żyje. I tego się trzymajmy – mówiła Małgorzata Makowska.
Małgorzata Makowska jasno określa misję swojej twórczości:
– Czytanie to najlepsza siłownia dla neuronów i ochrona tzw. białej istoty w mózgu, czyli budowanie i utrzymanie lepszych dróg komunikacyjnych pomiędzy instynktem, emocją a rozumem. Moje felietony to lekkie, przystępne ćwiczenia na tej „mózgowej siłowni”.
Dokładna data wydania książki nie jest jeszcze znana. Autorka wyraziła jednak nadzieję, że publikacja ukaże się przed planowanym na wrzesień sandomierskim festiwalem literatury i stanie się pretekstem do kolejnego spotkania oraz rozmowy z czytelnikami.
Sandomierskie wydarzenie zgromadziło liczne grono uczestników. Poprowadził je Michał Olejnik, dyrektor Zespołu Zamkowo-Pałacowego w Baranowie Sandomierskim.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Antoni Macierewicz z wizytą w Tarnobrzegu
Mam życzenie coby kierowca pana Antoniego za szybko na spotkanie nie jechał , jak to drzewiej bywało.
Pieszy
09:09, 2026-03-23
Zamiast wagarów, sprzątanie. Uczniowie ruszyli do akcji
Za sprzątanie odpowiedzialne są miasta. Za śmiecenie odpowiedzialność powinni ponieść ludzie śmiecący.
nie śmiecący
09:02, 2026-03-23
Zamiast wagarów, sprzątanie. Uczniowie ruszyli do akcji
BRAWO.
obserwator
08:25, 2026-03-23
Fotoradar już stoi
Nie słyszałem o wypadkach tam, pieszych mało w tamtym miejscu to o bezpieczeństwo nie chodzi. Tu po prostu jest dobra droga 2 pasmowa z górki, tam rowerem często jadę 50 km/h i okazja do trzepania kierowców na mandatach. Z tego przecież powodu stoją często na orlenie.
Bodzio
20:10, 2026-03-22