W kameralnych wnętrzach „Widnokręgu”, miejsca nazwanego tytułem powieści Wiesława Myśliwskiego, powstał kącik pamięci poświęcony wybitnemu prozaikowi. Wyłożona jest księga na pamiątkowe wpisy, ustawione zostało zdjęcie pisarza przepasane czarną wstęgą, a obok egzemplarz powieści z dedykacją autora. Jest również obraz Stanisława Baja – ten sam, który znajduje się na okładce najnowszego wydania „Widnokręgu”.
Jak podkreśla Anna Bokwa, właścicielka „Widnokręgu”, zgoda udzielona przez pisarza na wykorzystanie tytułu jego powieści jest nie tylko zaszczytem. – Jest także zobowiązaniem. To miejsce musi opowiadać o nim i jego twórczości z należytą estymą. Pan Wiesław sam nadawał ton temu, czym „Widnokrąg” się stawał – mówiła Anna Bokwa.
Między pisarzem a tym miejscem istniała cicha, lecz trwała więź. Anna Bokwa regularnie przesyłała Wiesławowi Myśliwskiemu materiały dokumentujące działalność „Widnokręgu – swoiste „sprawozdania”, plakaty, zaproszenia, fotografie. Szybko przychodziła odpowiedź: telefon o stałej porze dnia.
Jedyna wizyta Wiesława Myśliwskiego w „Widnokręgu” – 1 czerwca 2019 roku – zgromadziła około 300 czytelników. Było to zarazem ostatnie spotkanie pisarza z publicznością w Sandomierzu. Jak wspominają organizatorzy, marzył jeszcze, aby powrócić tu na swoje 90. urodziny i symbolicznie pożegnać się z miastem. Tego planu nie udało się już zrealizować.
Ostatni raz słowo Wiesława Myśliwskiego ożyło na „Widnokręgu” 7 i 8 marca. Pokazany został monodram oparty na powieści „Kamień na kamieniu”. Było to wydarzenie zrealizowane zgodnie z wyraźnym życzeniem autora.
Wspomnienia o pisarzu przywołują także jego współpracownicy i znajomi. Jerzy Krzemiński, były kierownik Działu Literatury w Muzeum Zamkowym, który zasiadał z nim w jury Nagrody im. Aleksandra Patkowskiego, zapamiętał go jako człowieka patrzącego w przyszłość. – Nie interesowały go pomniki ani formy upamiętnienia same w sobie. Ważniejsze były dla niego działania budujące wspólnotę i angażujące ludzi. Myślał kategoriami społeczeństwa obywatelskiego – wspominał Jerzy Krzemiński.
Więcej na temat sandomierskich i dwikoskich śladów Wiesława Myśliwskiego w "Tygodniku Nadwiślańskim".
::news{"type":"see-also","item":"232440"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Warsztaty nurkowe w Nowej Dębie
Było rewelacyjnie🙂🙂🙂
Pirania
17:05, 2026-03-30
Warsztaty nurkowe w Nowej Dębie
Świetna robota, brawo Wy
Mieszkaniec
17:00, 2026-03-30
Wypadek w centrum Sandomierza. 24-latek przewieziony do
Tam jest łuk. Czyli szybko BMW musiało jechać bo innaczej nie doszło by do kolizji. Ale wina Pani zPolo.
Momo
11:26, 2026-03-30
Zamykają "porodówkę" w Nowej Dębie!
Kiedy ostatnio widzieliscie kobiete w ciazy? Niestety widok kobiety w ciazy jest wyjatkowy bo niezwykle rzadki. Nawet w szpitalu w Rzeszowie takich pan nie widac od kilku lat. Mlodzi zyja wygodnie na luzie znaja wszystkie lokale gastronomiczne w okolicy byli w dziesiatkach krajow na wczsach ale jak twierdza nie stac ich na dzieci.... Ogolnie to sprawa wyglada w kraju tak - Na wielu porodowkach kadra byla wrecz tragiczna dlatego kobiety jezdzily rodzic w innych miejscowosciach. Potem lament ze nie ma porodow w danym szpitalu. To sie ciagnelo latami a teraz jest co jest. Czas na krajowa siec porodowek co kilkadziesiat km a minimum to lekarze z podwojnymi specjalizacjami i to samo z poloznymi.
slabo
16:43, 2026-03-29