Niedawno inicjatywą Dyrekcji Zespołu Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych oraz samorządu województwa zajmowały się komisje Rady Gminy Dwikozy. Wynik głosowania był miażdżący – wszystkie cztery komisje powiedziały „nie”. Czternastu radnych głosowało przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
Już po tym głosowaniu wiadomo było, że cała inicjatywa upada, ponieważ bez akceptacji gminy Dwikozy – leżącej w centrum planowanego parku i współtworzącej go razem z Sandomierzem i Zawichostem – nie da się utworzyć takiego obszaru.
Marek Łukaszek, wójt gminy Dwikozy, nie chciał komentować decyzji radnych. – Wójt jest dla wszystkich. To była i jest suwerenna decyzja rady, a wójt jest od jej wykonywania. Tak naprawdę zdecydowali mieszkańcy, którzy w zdecydowanej większości nie akceptowali inicjatywy utworzenia parku – powiedział Marek Łukaszek.
Radości z takiego obrotu sprawy nie krył starosta Marcin Piwnik. – To, co narzuca nam samorząd województwa, idzie dziś do lamusa – miejmy nadzieję, że już na zawsze. Radni wybrali odpowiedzialność, to, co najważniejsze, czyli rozwój gminy i rolnictwa (…) Było wiele obaw, sygnałów od mieszkańców, niepokojów. Tym samym rozumiemy, że zarząd województwa zajmie się tym, co ważne. A ja dodam – jeśli członkowie zarządu nie mają co zrobić z tymi być może 30 milionami złotych, zamiast „budować klatki dla jeży” czy wspierać hodowlę kozy sandomierskiej, proponuję, aby bronili tego, co najważniejsze – ludzkiego życia i wspierali sandomierski szpital oraz jego rozwój – mówił starosta w nagranym filmie.
Dodał, że środki można również przeznaczyć na rozwój turystyki i tworzenie miejsc pracy. – Jesteśmy z was dumni. Pokazaliście wspólnie z panem wójtem, że troska o dobro mieszkańców jest dla was najważniejsza – podkreślił starosta.
Decyzji swoich kolegów nie rozumie natomiast Mirosław Dziarek, radny i sołtys Kamienia Łukawskiego, który od początku popierał utworzenie parku. „Decyzja radnych Rady Gminy w Dwikozach to działanie na szkodę wszystkich mieszkańców! Rozwój gminy musi opierać się na wielu gałęziach gospodarki! Nikt na całej kuli ziemskiej nie zbuduje dobrobytu mieszkańców, jeśli ma klapki na oczach i tak ograniczony punkt widzenia! Ta decyzja to zwykła zawiść, niemająca nic wspólnego z rozwojem gminy i racjonalnym myśleniem!” – napisał na Facebooku.
– Kompletnie nie rozumiem tej decyzji. W Kamieniu Łukawskim funkcjonują trzy formy ochrony przyrody, w tym ta najsurowsza – rezerwat. Jednocześnie miejscowość rozwija się intensywnie. Powstają tu nowe domy. Nie słyszałem, aby ktoś miał problem z uzyskaniem pozwolenia. Dlaczego tak wiele osób chce mieszkać akurat w Kamieniu? Co mają do parku krajobrazowego radni z Romanówki czy Garbowa, którzy tak sprzeciwiają się jego utworzeniu? – pytał Mirosław Dziarek.
Podkreślił, że po utworzeniu parku ochroną objętych byłoby zaledwie około 5 procent powierzchni całej gminy. Park miał obejmować tylko Góry Pieprzowe i tereny nad Wisłą. Tymczasem straszyli nim także radni z innych części gminy. Jakie są obawy? – Kompletnie bezpodstawne – że dyrekcja Zespołu Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych lub zarząd województwa w przyszłości powiększą jego powierzchnię i wprowadzą kolejne zakazy – odpowiedział sołtys.
Pierwotna koncepcja z 2023 roku zakładała powstanie parku od Łoniowa po Tarłów. Samorządy początkowo podeszły do niej z entuzjazmem, jednak z czasem pojawiły się obawy i projekt został odrzucony. Przeciwnicy przedsięwzięcia wskazywali, że park miałby obejmować również tereny rolnicze, sady oraz zabudowania. – Nie bardzo rozumiem, co mielibyśmy tam chronić. Natomiast ustanowienie parku stwarza duże zagrożenie dla rozwoju powiatu. Plany inwestycyjne będą musiały być uzgadniane z kolejną instytucją, która nie wiadomo, czy będzie wyrażała zgodę na ich realizację – mówił starosta.
Zwracał także uwagę, że na terenie powiatu funkcjonuje już obszar Natura 2000, który – jego zdaniem – ogranicza m.in. możliwość wycinki drzew i działania przeciwpowodziowe.
Temat powrócił w zupełnie innej odsłonie – zamiast ponad 22 tysięcy hektarów obejmujących dziesięć gmin, obszar chroniony miał objąć niespełna 3,2 tysiąca hektarów. Zamiast czterech zakazów proponowano jeden – dotyczący hodowli bezściółkowej, której w ogóle nie ma na terenie powiatu.
Tomasz Hałatkiewicz, dyrektor Zespołu Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych, podkreśla, że parki krajobrazowe są „najbardziej przyjazną formą ochrony przyrody”. – Nie utrudniają prowadzenia działalności gospodarczej, a jednocześnie chronią przyrodę, uwrażliwiają na nią i dają impuls do działań proekologicznych. To także szansa na rozwój turystyki przyrodniczej i rekreacyjnej oraz na wspólne przedsięwzięcia gmin, takie jak szlaki tematyczne czy kulturowe – zaznaczył.
Zapewnił również, że nie ma możliwości wdrożenia dodatkowych zakazów bez przeprowadzenia pełnej procedury. – Zakazy wprowadzone 40 lat temu, gdy powstawały nasze parki, były takie same jak dziś. Nie można po prostu dołożyć kolejnego ograniczenia. Procedura jest taka sama jak przy tworzeniu parku – wymaga uzgodnień i rozpoczyna się od początku – wyjaśnił Tomasz Hałatkiewicz.
Ostatecznie dyrekcja wycofała się z projektu. – Od samego początku podkreślałem, że utworzenie parku powinno być wspólną inicjatywą samorządu województwa i samorządów gmin. Jeśli po stronie niektórych samorządów nie ma woli, jeśli jest nieufność i brak przekonania, że w ślad za utworzeniem parku pójdą same dobre rzeczy, musimy to odłożyć na kilka lat. Może za jakiś czas do tej inicjatywy wrócimy – powiedział Tomasz Hałatkiewicz.
W Górach Pieprzowych, między Sandomierzem a Zawichostem, na terenie gminy Dwikozy planowano m.in. utworzenie centrum edukacji przyrodniczej. Mowa była o inwestycjach, na początek, rzędu 30 milionów złotych. – To miejsce mogło się rozwijać. W 2011 roku w Zespole Świętokrzyskich i Nadnidziańskich Parków Krajobrazowych pracowało około 20 osób. Dziś – dzięki działaniom przyrodniczym, projektowym i turystycznym – jest ich prawie 80. Byłem przekonany, że podobnie będzie w Sandomierzu. Na razie musimy te działania odłożyć – podsumował dyrektor.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Nie ma chętnych na miejskie nieruchomości w Tarnobrzegu
Ja proponuję cały Tarnobrzeg sprzedać prywaciarzom.
Hahaha
21:12, 2026-04-16
PGKiM w Sandomierzu ma nowego prezesa
burmiszcz celebryta obsadza korytka swoimi a czym ten nowy prezes pochwali się co zrobił przez okres pracy w UM i bycia radnym z życiorysu widać że naorganizował się nawet MBA ukończył ale jaki pan taki kram remonty ulic nie pokończone a co z remontem pływalni ale chyba nie będzie ukończony bo burmiszcz planuje budowę stawu w Piszczelach
xxxx
20:34, 2026-04-16
Nie ma chętnych na miejskie nieruchomości w Tarnobrzegu
To niech miasto się tych działek w tak atrakcyjnych cenach nie pozbywa. Może da to myślenia, że nawet potentaci nie chcą ich kupić obecnie za kwoty oszacowania i wycenę może przeprowadzić raz jeszcze?
estefan
19:58, 2026-04-16
Zmarła kobieta, która nurkowała w Jeziorze Tarnobrzeski
Smutne to, kiedy wartościowi ludzie z pasją umierają :-(
:-(
19:31, 2026-04-16