Edward Warchocki był oblegany przez dzieci już na Rynku. Później tłum, oczekując jego ponownego pojawienia się i pojedynku z pięciolatkiem, zebrał się na dziedzińcu zamkowym. Następnie uczestnicy wydarzenia szczelnie wypełnili Salę Rycerską Zamku Królewskiego.
::photoreport{"type":"see-button","item":"11928"}
Kamila Dragan, mama chłopca, podkreśliła, że pomysł na pojedynek wyszedł od samego Gabrysia. – To było jego marzenie, aby spotkać robota Edwarda, zaprosić go do Sandomierza i powalczyć w pojedynku na wiedzę. Najpierw musieliśmy zebrać 100 tysięcy reakcji pod postami mediach społecznościowych. Gdy się to udało, skontaktowaliśmy się z Edwardem. Nie spodziewaliśmy się, że wszystko przybierze taką skalę i że pojawią się takie tłumy – mówiła pani Kamila.
Dodała, że wcześniej jej synek spotkał się z robotem w Warszawie, gdzie rzucił mu symboliczne wyzwanie – rękawicę kasztelana chorągwi rycerskiej Karola Burego. Podkreśliła, że dla Gabrysia spotkanie z robotem jest cennym doświadczeniem, tym bardziej że interesuje się sztuczną inteligencją. – Ma niesamowitą ciekawość świata, której nie jesteśmy w stanie zaspokoić, dlatego zapewniamy mu dostęp do sztucznej inteligencji. Ostatnio zapytał, ile jest kilometrów do najbliższej czarnej dziury – opowiadała Kamila Dragan.
Radosław Grzelaczyk, współtwórca Edwarda i jego „opiekun”, podkreślił, że jest to pierwszy na świecie tak popularny robot-influencer. – Edward jest „nasz” – swojski. Funkcjonuje na tyle, na ile pozwala mu zasilanie. Stał się celebrytą, gwiazdą show-biznesu i polityki, bardzo wpływową postacią w Polsce i na świecie. Półtora miliarda wyświetleń w ciągu 60 dni mówi samo za siebie – podkreślał.
Dodał, że interakcja Edwarda z ludźmi jest w pełni autonomiczna, a sterowanie manualne stosowane jest jedynie w tych sytuacjach, kiedy przy robocie gromadzi się duża liczba osób.
Radosław Grzelaczyk zaznaczył, że dzięki Edwardowi ludzie zobaczyli, że roboty humanoidalne mogą być istotną częścią naszego życia. – Wyobrażaliśmy sobie, jak może wyglądać przyszłość. Branża robotów humanoidalnych urośnie gigantycznie – za 10 lat stanie się największym rynkiem na świecie – mówił.
Tłum szczelnie otaczał uczestników, a lekki chaos i hałas sprawiły, że pojedynek zakończył się szybciej, niż planowano. Gabryś wygrał rywalizację.
Po zakończeniu pojedynku dzieci fotografowały się z Edwardem, a emocje wciąż sięgały zenitu.
Współorganizatorem wydarzenia był wicemarszałek województwa Grzegorz Socha, który również je prowadził.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Lotnisko w Sandomierzu? Rada zajęła się wnioskiem
Lotnisko to może później. Teraz pilniejszą sprawą jest uzyskanie dostępu do morza. Ot, co!
Ciotka Klara
21:04, 2026-04-24
Lotnisko w Sandomierzu? Rada zajęła się wnioskiem
TEN KTO TO PROPONUJE CHYBA POWINIEN ODWIEDZIC PSYCHIATRE.
Jon
20:44, 2026-04-24
Wybory uzupełniające w Rozalinie i Tarnowskiej Woli
A wieczór wyborczy gdzie można obejrzeć?
Taki jeden
16:50, 2026-04-24
Lotnisko w Sandomierzu? Rada zajęła się wnioskiem
Zgadzam się jeszcze jest potrzebne metro wieża Eifla i big ben
Ityle
16:40, 2026-04-24