::photoreport{"type":"check-for-article","item":"7535"}
Jabłkowe dożynki rozpoczęła dzisiaj (w niedzielę, 8 września) uroczysta msza św. dziękczynna w kościele parafialnym. Następnie korowód z koszem wypełnionym owocami i warzywami, prowadzony przez orkiestrę dętą, przeszedł na plac przy muszli koncertowej. Tam odbyła się część obrzędowa święta. Zgodnie z dożynkową tradycją, na ręce gospodarzy gminy przekazany został bochen chleba.
Jak przyznał wójt Krzysztof Tworek, tegoroczne święto jest nieco skromniejsze w stosunku do poprzednich edycji. Przyczyną jest trudna sytuacja sadowników, którzy wskutek kwietniowych przymrozków zbiorą wyjątkowo małe plony.
– Długo zastanawialiśmy się nad tym, czy organizować tegoroczne Święto Jabłkobrania. Przeważył argument, że bez względu na to, czy jabłka są, czy ich nie ma, musimy je promować, gdyż jeden rok zaniechania powoduje efekt kuli śnieżnej, moglibyśmy wiele stracić. Gości mamy trochę mniej, ograniczyliśmy wydatki na przygotowanie wydarzenia – mówił Krzysztof Tworek.
Rolę gospodarzy święta pełnili Reneta Sadowska z Lenarczyc i Zbigniew Pieklik z Kleczanowa.
– Ten rok jest naprawdę bardzo trudny. Matka natura nie była dla nas łaskawa, przysporzyła nam problemów. Jabłek jest w sadach bardzo mało. Moja pamięć, jako sadownika, sięga 50 lat wstecz, ale takiego roku na ziemi sandomierskiej jeszcze nie było – podkreślił Zbigniew Pieklik.
Po części obrzędowej i oficjalnej rozpoczęły się koncerty. Zaprezentowali się młodzi utalentowani wykonawcy z gminy Obrazów. Wieczorem na scenie pojawił się Andrzej Rybiński. Wykonawca, któremu towarzyszył syn Kacper, zaśpiewał swoje największe przeboje – między innymi „Nie liczę godzin i lat”, „Za każdą cenę”, „Pocieszankę” i „Czas relaksu” – ale także nowe piosenki. Po nim publiczność bawił Tex. Imprezę zakończy koncert zespołu Defis i zabawa taneczna.
Na placu przy muszli koncertowej stały stoiska kół gospodyń wiejskich oraz innych stowarzyszeń z różnymi daniami i wypiekami. Była również wystawa maszyn rolniczych. Chętni mogli skorzystać z lotów widokowych helikopterem oraz wielu innych atrakcji.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Sandomierzu startuje OTO Park z Lidlem
a burmiszcza nie było na otwarciu zrobiłby sobie kilka foci może i z łańcuchem i powiedziałby w jaki sposób droga do Lidla od Długiej odciąży ruch na ulicy Kwiatkowskiego opowiadał o tym w Echu Dnia a skrzętnie notowała Pani Redaktor Tais
xxxx
09:06, 2026-05-21
Sandomierz stawia na winiarstwo
Paciura to już w 2017 roku budował centrum winiarstwa! Teraz znowu odgrzebują pomysł, bo ktoś coś nowego tworzy. A oni zawsze będą działać tak być zaszkodzić innym - nic dla dobra miasta. Spójrzcie na opłaty za Festiwal w czerwcu - dla swoich winiarzy mniejsza stawka dla pozostałych 2x większa. Ciekawe czy Burmistrz, który użycza miejski rynek, o tym wie, że taką segregację robią na jego terenie? Nie znam innych wydarzeń gdzie by tak pogrywano z wystawcami - ale chodzi o to by się jak najmniej winnic spoza szlaku wystawiło . A tylko miasto na tym traci. GDZIE JEST BURMISTRZ? Choć po długim weekendzie majowym chyba nie warto o to pytać!
Qwerty
23:52, 2026-05-20
Sandomierz stawia na winiarstwo
No i jak to ZNOWU? Przecież jakieś 2 lata temu Dominikanie za 17 milionów (tak podawało Radio Kielce i nawet wizualizacje pokazali) , juz nawet budowali Centrum Winiarstwa i Produktu Lokalnego! Ale coś nie pykło? U nas jak zwykle "każdy sobie rzepkę skrobie" Od miesiąca przy Rynku można obejrzeć film o historii winiarstwa i dowiedzieć się co nieco o ofercie okolicznych winnic. Ktoś cos zrobił nowego dla winiarstwa, prywatnie, czego do tej pory w mieście nie było ( a film, krótki ale fajny, jest za darmo dla wszystkich). Do współpracy zaproszono wszystkich winiarzy z okolicy - to jednak nasi sandomierscy winiarze oczywiście są na nie. Nie chcą się tam pojawić, tylko leca do miasta po publiczne pieniądze bo ktoś coś zrobił prywatnie, ale oni muszą zrobić to samo "tylko to będzie ICH".
Jan Niezbedny
22:36, 2026-05-20
Kibice Stali Gorzyce chcieli zaatakować przyjezdnych
Pewnie kibicami drużyny przeciwnej były jakieś dzieci stąd tyle odwagi
Obywatel pl
22:13, 2026-05-20