Sandomierz - wiadomości, informacje - Tygodnik Nadwiślański

Zamknij

Dodaj komentarz

Bziuki w Koprzywnicy już w najbliższą sobotę. To jedyna taka tradycja

. 08:52, 02.04.2026 Aktualizacja: 15:33, 02.04.2026
Skomentuj Bziuki rozświetlą Wielką Sobotę w Koprzywnicy. To wyjątkowe widowisko Bziuki w Koprzywnicy

W Wielką Sobotę, jak co roku, w Koprzywnicy będzie można zobaczyć bziukaczy, czyli strażaków wydmuchujących naftę na płonące pochodnie i tworzących w ten sposób kilkumetrowe słupy ognia. To wyjątkowe w skali kraju widowisko odbędzie się po Liturgii Paschalnej w kościele pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej przy Rynku.

Liturgia rozpocznie się o godzinie 20. Bziuki będą towarzyszyć procesji rezurekcyjnej.

Bziukaczami będą, jak zawsze, druhowie z miejscowej jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. Tym razem w tej roli wystąpią bracia Beksińscy – Jarosław, Szymon i Aleksander oraz Wiktor Wamil. Słupami ognia będą oni oświetlać drogę księdzu niosącemu monstrancję z Najświętszym Sakramentem.

W tym roku mija pięć lat od wpisania koprzywnickiej tradycji na prestiżową Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Był to pierwszy wpis z województwa świętokrzyskiego.

Geneza tego zwyczaju wciąż nie jest w pełni wyjaśniona. Trudno jest również określić, od kiedy w Koprzywnicy odbywają się bziuki.

– Na pytanie „skąd się wzięły bziuki?” mieszkańcy odpowiadają: „odkąd pamiętam”, „od zawsze”. Osoby w wieku około osiemdziesięciu lat mówią, że ich dziadkowie i rodzice byli świadkami tego zwyczaju. Zatem można zakładać, że dwa pokolenia wcześniej brały udział w uroczystości z bziukami – mówiła Kinga Kędziora, etnolożka i antropolożka kultury, współautorka wniosku o wpis na listę, autorka projektu zatytułowanego „Koprzywnickie Bziuki – tożsamość regionalna i niematerialne dziedzictwo kulturowe”.

Badaczka dodała, że w Archiwum Diecezji Sandomierskiej znajdują się akta poświęcone parafii koprzywnickiej z lat 1802–1844 oraz inwentarz Fundi Instructi z 1820 roku, w którym wspomniane jest „Towarzystwo Ogniowe”, zajmujące jeden z budynków przyklasztornych. Można przypuszczać, że był to początek Ochotniczej Straży Pożarnej, a być może również bziuków. Jednak w tych księgach nigdzie nie pojawia się słowo „bziuki” – brak jest zapisów na ich temat.

Taki zapis figuruje w kronice znajdującej się w parafii pw. św. Floriana.

– Ksiądz proboszcz relacjonuje w niej, że w Koprzywnicy odbywają się bziuki. Jednak są to lata już powojenne. Nie zachowały się, niestety, kroniki OSP. Ich zaginięcie to wielka strata. Jednostka w Koprzywnicy świętowała kilka lat temu swoje stulecie, stąd wiemy, że zwyczaj istnieje na pewno od stu lat, a niewykluczone, że jest starszy. Nie jesteśmy jednak w stanie tego udokumentować – tłumaczyła Kinga Kędziora.

Dla mieszkańców wielkosobotnia tradycja jest bardzo ważna i mocno zakorzeniona w lokalnej tożsamości. Koprzywniczanie mówią, że nie wyobrażają sobie Wielkanocy bez bziuków.

::news{"type":"see-also","item":"210321"}

::news{"type":"see-also","item":"109823"}

 

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%