Już po raz 42. odbył się Bieg Nadwiślański im. Alfreda Freyera. Biegacze rywalizowali na 15-kilometrowej trasie z Baranowa Sandomierskiego do Tarnobrzega. Imprezę udało się przeprowadzić mimo spowodowanych pandemią obostrzeń.
Bieg ukończyło 70 zawodników. Był wśród nich 78-letni Zdzisław Karpiński z Tarnobrzega, który uczestniczył we wszystkich 42 rozegranych dotychczas Biegach Nadwiślańskich!
Imprezę wygrał Andrzej Starżyński, któremu pokonanie 15-kilometrowej trasy zajęło 47:27 min. Wśród kobiet tryumfowała Magdalena Wójcicka, która ukończyła bieg z czasem 58:58 min.\
| Zobacz także: - Przegrana Siarki, remis Wisły, wygrana Stali - Rowerzysta potrącony w Grębowie! - Duża akcja policji, zatrzymany mieszkaniec pow. stalowowolskiego za nielegalne posiadanie broni |
Podczas ceremonii dekoracji zwycięzców, która odbyła się przed Zamkiem Dzikowskim w Tarnobrzegu, nagrodzono również najlepszych biegaczy z Tarnobrzega. Wśród kobiet najlepszy wynik osiągnęły: Agata Wieczorek, Paulina Markowiak i Monika Górecka. Wśród panów najszybsi okazali się: Michał Wójcikowski (zajął III miejsce w klasyfikacji ogólnej), Radek Karasiński i Marcin Płaneta.
Więcej w papierowym wydaniu "TN".
42. edycja Biegu Nadwiślańskiego im. Alfreda Freyera - 32 zdjęcia
Zbig08:23, 19.10.2020
Mandaty dostali za wejście na zamkniety teren wokół jeziora??????
Są równi i równiejsi?!
tarnobrzeżanin18:55, 20.10.2020
I za brak maseczki (fotografia 14) facet w czerwonej kurtce ze zsuniętą maseczką ma bliski kontakt z drugą osobą, zawodnikiem.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Majówka nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Plaża znów...
Decyzja o zakazie korzystania z łodzi elektrycznych na Jeziorze Tarnobrzeskim zdaje się sugerować, że cały akwen stał się przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla garstki wybranych — głównie żeglarzy i członków klubu kajakowego, którzy najwyraźniej cieszą się wyjątkowym wsparciem w radzie miasta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ci użytkownicy jeziora mają największy wpływ na tę decyzję, a ich interesy zostały postawione ponad potrzebami innych grup, zwłaszcza osób z ograniczeniami ruchowymi. Łódki czy też małe pontony o napędzie elektrycznym, ciche i bezpieczne, były rozwiązaniem, które pozwalało na korzystanie z jeziora w sposób mniej inwazyjny i dostępny dla szerszej grupy osób w tym osób nie mogących wiosłować z przyczyn zdrowotnych. Zamiast szukać sposobów na pogodzenie różnych form rekreacji, władze miasta zdecydowały się na krok, który eliminuje tę grupę użytkowników, pozostawiając ich praktycznie bez możliwości korzystania z akwenu. Tymczasem, jak się okazuje, cały problem dotyczy głównie jednej, wąskiej grupy — żeglarzy i kajakarzy, którzy, dzięki wsparciu lokalnych władz, stali się niemal monopolistami na jeziorze. Zastanawiające jest, czy to nie oni mają największy interes w eliminacji innych form rekreacji, które mogłyby zakłócać ich dominację na wodzie. To rodzi pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle brano pod uwagę potrzeby tych, którzy nie mają innych możliwości spędzania czasu nad wodą, tych którzy nie mogą wiosłować a chcą aktywnie spędzać czas nad jeziorem, które i do nich należy.
Dlaczego
19:55, 2026-05-03
Nocny dramat w Sandomierzu! Spłonął popularny hotel FOT
Dzisiaj dalej sie pali, dziwne
Ccc
16:56, 2026-05-03
KSZO wywozi trzy punkty z Tarnobrzega [ZDJĘCIA]
Dlaczego miasto na to amatorstwo przeznacza tyle pieniędzy z naszych podatków
Mieszkaniec
13:15, 2026-05-03
KSZO wywozi trzy punkty z Tarnobrzega [ZDJĘCIA]
Ciekawe ile już prezes zarobił na kupczeniu!? Sekcja do rozwiązana, pieniądze przekazać na kosza. Dość tej mizeri.!
Tbg
23:08, 2026-05-02