– W piątek, 14 listopada, około godziny 15.30 otrzymaliśmy zgłoszenie o kocie uwięzionym w studni znajdującej się na terenie niezamieszkałej posesji w podstaszowskiej miejscowości Pocieszka. Na miejsce zdarzenia zadysponowany został zastęp z JRG Staszów, który po przybyciu na miejsce zdarzenia ustalił, że w niezabezpieczonej studni na głębokości koło 15 metrów znajduje się żywy kot – poinformował „Tygodnik Nadwiślański” brygadier Jarosław Juszczyk, zastępca komendanta powiatowego PSP w Staszowie.
Strażacy stanęli przed trudnym zadaniem, bo ze względu na nieznany stan techniczny studni, spuszczenie w głąb ratownika nie wchodziło w grę.
– Obecni na miejscu akcji strażacy wymyślili niekonwencjonalny sposób, żeby uratować zwierzę. Na dno studni został spuszczony wiklinowy kosz z włożonym do niego przysmakiem dla kota. Głodne zwierzę weszło do kosza, a strażacy wyciągnęli je na zewnątrz. – mówi brygadier J. Juszczyk.
Działania strażaków ze Staszowa zakończyły się pełnym sukcesem, a całe i zdrowe zwierzę zostało przekazane właścicielowi.
Fot. PSP Staszów


Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Centrum szkoleniowe dla ogrodników już otwarte
Pań Starosta skwaszony ardzo. Nie jest tu gwiazdą No i boli
Zomal.
19:31, 2026-01-14
Parkingi przy sandomierskim szpitalu już płatne
NAjlepsze to jak burMistrz ostatnio mówił że miasto poradzi sobie ze sniegiem. Nawet to widać w miescie. Proponuje by zaczeli go zjadać- wiadomo z jakiego powodu.
San
16:04, 2026-01-14
Zamek Królewski w Sandomierzu z główną nagrodą
Niedżwiedż nie zrobił sesji zdjęciowej jak to możliwe
zawiedziony
11:29, 2026-01-14
Parkingi przy sandomierskim szpitalu już płatne
Najważniejsze ,że nowe drogi nam zrobili ,turystyka się rozwija i nawet basen już niebawem będzie gotowy.
Mieszkaniec
11:23, 2026-01-14