Zamknij

Dodaj komentarz

Uratowano ich w ostatniej chwili. Podłogę w domu pokrywał szron

rs 09:28, 04.02.2026 Aktualizacja: 11:22, 04.02.2026
Skomentuj Uratowano ich w ostatniej chwili. Podłogę w domu pokrywał szron Dwie osoby trafiły do szpitala z powodu wychłodzenia. Fot. Policja Opatów

We wtorkowy wieczór dwie osoby z terenu powiatu opatowskiego trafiły do szpitali w stanie zagrażającym życiu w związku z działaniem niskich temperatur. 

Pierwsza sytuacja dotyczyła mieszkańca gminy Tarłów.

– Znajomy mężczyzny poinformował policję, że otrzymywał od niego niepokojące wiadomości sms dotyczące tego, że znajduje się kryzysie emocjonalnym. Pod wskazanym adresem policjanci zastali pozamykaną posesję z wygaszonymi światłami. Pomimo wielokrotnego dobijania się do drzwi nikt nie otwierał. Aby mieć potwierdzenie, że faktycznie ktoś może przebywać wewnątrz budynku mundurowi ponownie skontaktowali się ze zgłaszającym, który upewnił ich, że w środku przebywa jego kolega - informuje Katarzyna Czesna-Wójcik, oficer prasowa opatowskiej policji. 

Wobec pozyskania takich informacji policjanci nieustannie dobijali się do drzwi i okien co spowodowało, że przebywający wewnątrz mężczyzna ostatecznie zdecydował się otworzyć funkcjonariuszom drzwi. Mundurowi wezwali na miejsce pogotowie ratunkowe.

– Mężczyzna oprócz tego, że znajdował się w kryzysie emocjonalnym to również warunki, w których mieszkał okazały się tragiczne. Wewnątrz budynku panował chłód a na drzwiach wejściowych i podłodze zalegał szron. Mężczyzna, po rozmowie z funkcjonariuszami zgodził się poddać hospitalizacji - dodaje K. Czesna-Wójcik. 

Kilka minut po pierwszym zgłoszeniu dyżurny odebrał kolejne, podobne. Tym razem sygnał był z gminy Lipnik. W tym przypadku pracownicy miejscowego Ośrodka Pomocy Społecznej powiadomili, że od kilku dni nie mogą dostać się na posesję jednej z podopiecznych. Podobnie jak w pierwszym przypadku, pomimo pukania do drzwi kobieta początkowo nie otwierała.

– Usilne starania mundurowych doprowadziły do tego, że kobieta w końcu otworzyła drzwi. Okazało się wtedy, że również jest w złym stanie. Była wychłodzona, wypowiadała się nielogicznie. Mundurowi ustalili również, że w domu nie ma prądu ani ogrzewania. W tym przypadku policjanci również wezwali na miejsce załogę pogotowia ratunkowego i kobieta trafiła do szpitala - mówi K. Czesna-Wójcik. 

[ZT]230168[/ZT]

 

(rs)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%