W sobotę, 29 listopada, Siarka Tarnobrzeg rozegrała ostatni ligowy mecz w tym roku. Przeciwnikiem była Świdniczanka Świdnik.
W sobotę, 29 listopada, Siarka Tarnobrzeg rozegrała ostatni ligowy mecz w tym roku. Przeciwnikiem była Świdniczanka Świdnik.
Było to spotkanie w ramach rundy rewanżowej 3 ligi gr. IV. Przypomnijmy, że w sierpniowym pojedynku obu ekip lepsza była Siarka, która w Świdniku wygrała 2:1 po golach Krystiana Kardysia i Pawła Mroza.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"10849"}
Siarkowcy przystąpili do tego meczu w następującym składzie: Raciniewski, Biś, Marszalik, Mróz, Szkiełka, Wacławek, Płaneta, Kaliniec, Wyparło, Benvindo, Misztal.
Tarnobrzeżanie świetnie rozpoczęli spotkanie. Już w 4 minucie strzał z dystansu oddał Kacper Marszalik i piłka zatrzepotała w siatce bramki Świdniczanki.
W kolejnych minutach obie drużyny miały swoje szanse, groźny strzał z dystansu oddał Kaliniec, gole jednak nie padały.
W końcu jednak kibice zobaczyli drugą bramkę. W 26. minucie jeden z siarkowców oddał strzał z dystansu, bramkarz gości sparował futbolówkę, jednak później zamieszanie w polu karnym wykorzystał Kacper Marszalik i drugi raz wpisał się na listę strzelców.
Na kolejną bramkę nie trzeba było długo czekać. W 30. minucie fantastycznym uderzeniem popisał się Mikołaj Szkiela, zdejmując "pajęczynę" z bramce Świdniczanki.
Zaledwie minutę później było już 4:0. Ponownie gola dla Siarki zdobył Mikołaj Szkiela.
W samej końcówce pierwszej połowy sędzia podyktował rzut karny za faul dla Świdniczanki, jednak zawodnik gości oddał niecelny strzał. Do przerwy Siarka prowadziła 4:0.
W drugą połowę znów dobrze weszli gospodarze. Tarnobrzeżanie oddali m.in. strzał, który zawodnik ze Świdnika wybił z linii bramkowej.
Do głosu doszli także goście. Tomasz Tymosiak świetnie zachował się w polu karnym, posyłając piłkę do bramki Raciniewskiego.
Siarkowcy nie byli jednak długo dłużni. W 66. minucie Krystian Kardyś, który niedługo wcześniej wszedł na boisko, ominął bramkarza Świdniczanki i zdobył gola.
W 84. minucie faulowany w polu karnym był Matuszewski, "wapno" na bramkę zamienił Bartosz Zawół. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6:1.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
"Porodówka" w Nowej Dębie zlikwidowana
Do zobaczenia przy wyborach - Wyborcy
Ja tylko tyle
14:18, 2026-04-30
Pielęgniarz i szef SOR przed sądem
Bardzo dobrze, że sprawa trafiła do sądu. Dość lekceważenia pacjentów bo "im" się tak widzi albo dlatego, że człowiek ma już określony wiek i nie nalezy się nim zajmować. Rodzina niech walczy o sprawiedliwość mimo tego, że już życia zmarłej osobie nie przywróci. Jak widzę jak to remontują to czy tamto w szpitalu czy nawet SOR, pokazują uśmiechnięte gęby do obiektywu, to się zastanawiam komu tak naprawdę to służy. Z pewnością nie pacjentom. Dość niedbalstwa, niechlujstwa przy leczeniu pacjentów, dość lekceważenia !!! w każdym szpitalu, przychodni etc.. Przez niedbalstwo, brak umiejętnego podejścia do pacjenta w mojej rodzinie zmarło dwie osoby. Mogli żyć ale przez k-o-n-o-w-a-ł-ó-w nie żyją.
Informator
09:18, 2026-04-30
Nowa Dęba stawia na biznes
Popatrzcie jak sie wyglada jak sie je tyle jajecznicy
Zyczliwy
22:44, 2026-04-29
Sezonowe połączenie nad jezioro [ROZKŁAD JAZDY]
Dlaczego nie ma do Stalowej Woli
Rafi
17:10, 2026-04-29