W ubiegły weekend tarnobrzescy policjanci otrzymali zgłoszenie, że na jedną z posesji wszedł mały chłopczyk. Właściciele nie znali go, nie wiedzieli jak dziecko do nich trafiło.
Zdarzenie miało miejsce w okolicach ul. Konstytucji 3 Maja. - Na jedną z posesji weszło małe dziecko. Zdezorientowani właściciele zaczęli rozglądać się, ale nie było z nim żadnej dorosłej osoby. Nie znali go, postanowili zatem zgłosić to dyżurnemu policji - mówi podinsp. Beata Jędrzejewska-Wrona, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Tarnobrzegu.
Na miejscu zjawili się funkcjonariusze. 5-letni chłopczyk przedstawił się, powiedział, jak ma imię ma jego tata. Policjanci ustalili adres rodziców i udali się do ich miejsca zamieszkania. Udali się tam, jednak nikogo nie zastali. Od sąsiadów dowiedzieli się, że chłopczyk faktycznie tak się nazywa. - Funkcjonariusze ustalili wówczas, że chłopiec był pod opieką dziadków, którzy mieszkają na ul. Konstytucji 3 Maja. Okazało się, że gdy dziecko było z babcią na placu zabaw, w pewnym momencie oddaliło się. Dzięki życzliwości i wrażliwości przypadkowych osób chłopiec wrócił pod opiekę rodziny - tłumaczy podinsp. Beata Jędrzejewska-Wrona.
| Zobacz także: |
- Apelujemy do rodziców i opiekunów o szczególne dbanie o pociechy, którymi się zajmują. Dzieci potrafią w bardzo szybkim tempie się oddalić. Trzeba nad nimi czuwać, by nie doszło do niepotrzebnej tragedii - mówi podinsp. Beata Jędrzejewska-Wrona.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Jest ktoś spoza partii?
P
22:33, 2026-05-03
W Tarnobrzegu uczcili 3 Maja radosnym polonezem
Porażka. Wszystko na pokaz
Aaa
21:16, 2026-05-03
Majówka nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Plaża znów...
Decyzja o zakazie korzystania z łodzi elektrycznych na Jeziorze Tarnobrzeskim zdaje się sugerować, że cały akwen stał się przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla garstki wybranych — głównie żeglarzy i członków klubu kajakowego, którzy najwyraźniej cieszą się wyjątkowym wsparciem w radzie miasta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ci użytkownicy jeziora mają największy wpływ na tę decyzję, a ich interesy zostały postawione ponad potrzebami innych grup, zwłaszcza osób z ograniczeniami ruchowymi. Łódki czy też małe pontony o napędzie elektrycznym, ciche i bezpieczne, były rozwiązaniem, które pozwalało na korzystanie z jeziora w sposób mniej inwazyjny i dostępny dla szerszej grupy osób w tym osób nie mogących wiosłować z przyczyn zdrowotnych. Zamiast szukać sposobów na pogodzenie różnych form rekreacji, władze miasta zdecydowały się na krok, który eliminuje tę grupę użytkowników, pozostawiając ich praktycznie bez możliwości korzystania z akwenu. Tymczasem, jak się okazuje, cały problem dotyczy głównie jednej, wąskiej grupy — żeglarzy i kajakarzy, którzy, dzięki wsparciu lokalnych władz, stali się niemal monopolistami na jeziorze. Zastanawiające jest, czy to nie oni mają największy interes w eliminacji innych form rekreacji, które mogłyby zakłócać ich dominację na wodzie. To rodzi pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle brano pod uwagę potrzeby tych, którzy nie mają innych możliwości spędzania czasu nad wodą, tych którzy nie mogą wiosłować a chcą aktywnie spędzać czas nad jeziorem, które i do nich należy.
Dlaczego
19:55, 2026-05-03
Nocny dramat w Sandomierzu! Spłonął popularny hotel FOT
Dzisiaj dalej sie pali, dziwne
Ccc
16:56, 2026-05-03