W Stalach samochód osobowy wpadł do rzeki! [zdjęcia][wideo] - Tygodnik Nadwiślański
Reklama

W Stalach samochód osobowy wpadł do rzeki! [zdjęcia][wideo]

4
1 z 10

Wczoraj późnym wieczorem w miejscowości Stale (gmina Grębów) samochód osobowy wypadł z jezdni i wpadł do kanału. Na szczęście kierująca nim kobieta zdołała opuścić auto o własnych siłach. Pojazd całkowicie utonął.

Około 21:30 służby otrzymały informację o zdarzeniu drogowym na ul. Rzeszowskiej w miejscowości Stale. Ze wstępnych informacji wynika, że ok. 40-letnia kobieta jechała od strony Nowej Dęby z dużą prędkością. Na zakręcie straciła panowanie nad pojazdem, który wypadł z jezdni. Następnie samochód sunął bokiem po żwirowej nawierzchni i po podbiciu na wysepce wpadł do rzeki. Kobieta przez rozbitą szybę zdołała opuścić pojazd o własnych siłach. Zespół Ratownictwa Medycznego przetransportował ją do szpitala na badania. Była trzeźwa.

Zobacz także:
– Tarnobrzeg. Nękał byłą żonę, trafił do aresztu

Opel w całości zatonął i został porwany przez prąd wody. Służby zabezpieczyły pojazd, przywiązując go do drzewa.

wideo&foto: M. Chmielowiec

samochód w kanale stale

1 z 10
Udostępnij

4 komentarze

  1. W tym miejscu często dochodzi do wypadków. Niebezpieczny zakręt, źle oznakowany, w nocy zupełnie niewidoczny i nawierzchnia w fatalnym stanie. Jak najszybciej remont drogi i oznakowanie, ale świetlne, bo dojdzie tam do jeszcze wielu ludzkich tragedii.

  2. Droga fakt jest w sredniej kondycji ale to raczej nadmierna predkosc i male doswiadczenie za kierwonica przyczynily sie do zaistnialej sytuacji. Pani moze mowic o duzym szczesciu…

    • Takie podejście sprawi, że dojdzie do tragedii tylko wtedy odpowiedzialni zaniedbań będą mieli kogoś na sumieniu. Ta droga już od 2 lat jest w stanie awaryjnym tylko czekać jak czesc drogi będzie w rzece.

  3. Ta droga jest bardzo niebezpieczna, gdyż powiat tarnobrzeski nie remontował jej od lat i zaniedbał ją bardz.Betonowe bariery energochłonne powpadały ostatnio do rzeki. Zarządca ograniczył się do wstawienia znaku, a niebezpieczeństwo nie zniknęło. Dlatego ktoś powinien zająć się sprawą, bo dojdzie do tragedii, a ten wypadek to ostrzeżenie.

Zostaw odpowiedź