reklama
Do prezydenta mogliby mówić „kuzynie” - Tygodnik Nadwiślański
piątek, 19 sierpnia
reklama

Do prezydenta mogliby mówić „kuzynie”

0

Co wspólnego z Sandomierszczyzną mają Bronisław Komorowski, Wojciech Jaruzelski, Tadeusz Mazowiecki czy Zbigniew Herbert? Okazuje się, że wszyscy oni posiadają lub posiadali tu swoich krewnych. Ten tekst będzie próbą odkurzenia najciekawszych familijnych powiązań sławnych osób z naszym regionem.

Ktoś mądrze powiedział kiedyś, że wszyscy jesteśmy wielką rodziną. Te słowa można potraktować bardzo dosłownie. Dziś, w dobie ogromnej mnogości genealogicznych portali i serwisów każdy bez większych problemów może pokusić się o poszukiwania swoich korzeni. Czasem podczas penetracji archiwaliów, metryk i innych dokumentów, dokonać można  zupełnie zaskakujących odkryć.

Udowodnił to przed ostatnimi wyborami prezydenckimi Marek Jerzy Minakowski, twórca największej bodaj bazy osobowej w polskim Internecie – portalu www.sejm-wielki.pl, grupującego potomków wszystkich uczestników Sejmu Czteroletniego. Autor strony odnalazł wspólnego przodka Bronisława Komorowskiego oraz Jarosława i Lecha Kaczyńskich. Był nim Andrzej z Kurozwęk Męciński herbu Poraj, zmarły ok. 1624 roku. Jego prawnuk – Józef Olszowski (1670-1712) był praprapradziakiem Julii Brzezińskiej, która z kolei była prababcią Jadwigi z Jasiewiczów – matki braci Kaczyńskich.

 Córka wspomnianego Andrzeja Męcińskiego – Katarzyna kilka razy stawała na ślubnym kobiercu. Jednym z jej mężów był Hieronim Radziejowski, ten sam który sprowadził Szwedów na Polskę.  Gdy za niego wychodziła była już wdową po Piotrze Wojnie, z którym miała córkę Annę, żonę wojewody trockiego Hieronima Dominika Paca. Córka Paców – również  Katarzyna, była prababcią Stefana Dominika Römera (zm. 1793). Praprawnuczka  tegoż Stefana –  Eliza Römer, 26 stycznia 1891 w Wilnie wyszła za Zygmunta hr. Komorowskiego. Urzędujący prezydent jest ich prawnukiem. (…)

Rafał Staszewski

Więcej w papierowym wydaniu „TN”.dg_gotowe

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.