Internauci bezlitośni dla „krzemiennej” instalacji na rondzie w Sandomierzu. Prawdopodobnie zostanie przemalowana - Tygodnik Nadwiślański
czwartek, 30 czerwca
reklama

Internauci bezlitośni dla „krzemiennej” instalacji na rondzie w Sandomierzu. Prawdopodobnie zostanie przemalowana

5

Na nowym rondzie u zbiegu ulic Armii Krajowej i Mickiewicza w królewskim grodzie zamontowano instalację artystyczną, imitującą bryłę krzemienia pasiastego. Oryginalna konstrukcja mocno podzieliła mieszkańców miasta.

Jest ona jednym z elementów promocji miasta, w którym blisko pół wieku temu Cezary Łutowicz jako pierwszy zastosował krzemień w biżuterii, co okazało się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę.

Wysoka na ponad 2 metry instalacja, zajmująca centralną część ronda tylko symbolizuje krzemień pasiasty. Umieszczenie tam naturalnego kamienia byłoby niemożliwe, bo w przyrodzie nie występują aż tak wielkie jego bryły. Instalację wykonali wspólnie wspomniany Cezary Łutowicz oraz Janusz Półgrabia z Mściowa. Obok niej pojawić ma się jeszcze napis „Sandomierz Światowa Stolica Krzemienia Pasiastego”, posadzona zostanie także roślinność i zamontowane oświetlenie.

Twórcy dzieła nie takiej zapewne spodziewali się reakcji sandomierzan. Ledwie bowiem na ruchliwym skrzyżowaniu w centrum miasta zamontowano jego elementy, przez internet przetoczyła się gigantyczna fala hejtu.

„Jak nie prezydenckie kukły, to krzemień z kartonu”, „W rzeczywistości wygląda gorzej niż na zdjęciach. Sam pomysł bryły może jest ok, ale wykonanie słabe”, „Na pierwszy rzut oka przypomina czołg w zimowym kamuflażu”, „Krzemień pasiasty z blachy falistej”, „Miał być wizytówką Sandomierza, a jest po prostu brzydki”, „Totalna tandeta. Bezguście i szkaradzieństwo”, „A może to na razie tylko plandeka, która przykrywa ten krzemień, który odsłonią, jak będzie otwarcie?” – komentowali internauci, dodając, że inna tego rodzaju instalacja – pierścień z krzemieniem przy Urzędzie Miasta, jest nieporównywalnie ładniejsza od tej, która powstała teraz.

Inni zwracali uwagę, że być może należało rozpisać konkurs na projekt takiej konstrukcji i dać możliwość wypowiedzenia się w tej kwestii mieszkańcom.

– To kompletnie niepoważne. Mielibyśmy ogłaszać konkurs na zagospodarowanie wnętrza ronda? Nonsens – kwituje tego rodzaju pomysły starosta sandomierski Marcin Piwnik. – Niefortunnie stało się tak, że instalacja, która jeszcze nie jest ukończona, już pojawiła się w przestrzeni publicznej. Miało to związek z tym, że w weekend odbywała się impreza z krzemieniem pasiastym w roli głównej. Do efektu finalnego brakuje jeszcze paru detali. Apeluję, żeby z uwagami wstrzymać się do momentu, gdy całość będzie już ukończona.

Podobnego zdania jest również wiceburmistrz Sandomierza Janusz Stasiak: – W przypadku wszelkiego rodzaju koncepcji artystycznych, a ta instalacja niewątpliwie taką jest, często pojawiają się rozbieżne oceny. Nie spieszyłbym się jednak z krytyką. To wszystko będzie ostatecznie wyglądać inaczej.

Do całej sytuacji odniósł się w mediach społecznościowych sam Cezary Łutowicz, który na swoim fb napisał: „Czas przyjąć na klatę – to ja jestem autorem instalacji rzeźbiarskiej na rondzie optymizmu. Wybaczcie Państwo zjawisko hejtu jest dla mnie obce, wzrastałem w czasach kiedy hejtu nie było. Była rozmowa, przemyślane argumenty i szacunek dla interlokutora (…) W roku 2007 Sandomierz ogłosił się światową stolicą krzemienia pasiastego (…) To w naszym mieście powstała pierwsza biżuteria z tym kamieniem (…) To tu budowaliśmy świadomość, że jest to najbardziej polski kamień /występuje tylko w jednym miejscu w świecie – dawna Ziemia Sandomierska/, której to nasze miasto było centrum (…) Pojawił się zarzut – co ma wspólnego nasz kamień z Sandomierzem, skoro w Sandomierzu nie występuje. Sandomierz od najpiękniejszej odmiany krzemienia dzieli 22 km. Światową stolicą diamentów jest Amsterdam, oddalony od złóż diamentów kilka tysięcy kilometrów… Każdego dnia obracam w rękach odłamki krzemienia. W surowej postaci jest matowy, ostrokrawędzasty, kształtem – nie określony… to ręka człowieka nadaje mu formę, gładź, połysk i funkcję. Największe okazy są wagi do stu kilogramów, takiej wielkości kamień nie zaistnieje w przestrzeni ruchu drogowego. Inaczej projektuje się działania plastyczne do kontaktu bezpośredniego /okolice chodnika/, gdzie można sie zatrzymać, zrobić zdjęcie, dotknąć. Ruch uliczny zmusza do dużych skrótów, nie mamy czasu na kontemplację. Człowiek w pojeździe musi odbierać wrażeniowo, nie ma czasu, na przyglądanie się (…) Czemu stal udaje kamień? Pomnóżmy te pytania… czemu w malarstwie drzewo udaje drzewo? czemu brąz w rzeźbie udaje człowieka? Sztuka jest komunikatem, nie dosłownością. Przypominam sobie sandomierski hejt na samą ewentualność zaistnienia wspomnianego ronda, pomysł na całość kompleksu „Widnokrąg”, można wymieniać dalej… W skali światowej, wieża Eiffla szpeciła miasto – miała być rozebrana po wystawie, Centrum Pompidou – też zgroza. piramidy szklane przed Luwrem to wszystko marki tych miast (…) Postawiona instalacja, jest częścią całości, nikt nie idzie na wesele w garniturze, któremu krawiec jeszcze nie doszył rękawa. Zwykle pracy nie ukończonej się nie pokazuje. Tu nie było takiej możliwości. Aby była jasność nie miałem zamiaru i nie mam zamiaru spodziewać się jakiejkolwiek zapłaty. Wykonawcom się należało. Dajcie nam Państwo rok – myślę, że będziecie zadowoleni. Z szacunkiem…sprawca, zawsze oddany swemu miastu”.

Jak dodaje starosta Marcin Piwnik, oficjalne otwarcie ronda z ukończoną instalacją odbędzie się najwcześniej pod koniec września. Najprawdopodobniej do tego czasu główna bryła konstrukcji, która teraz – zdaniem wielu sandomierzan przypomina zebrę, zostanie przemalowana.

– Chodzi o to, by bardziej realistycznie oddać strukturę krzemienia pasiastego – zaznacza starosta.

Więcej w papierowym wydaniu „TN”

Fot. M. Płaza-Skowron

rondo krzemień sandomierz

5 komentarzy

  1. propozycjonista na

    Jak nazwali te rondo? Proponuję nazwy rondo Stalina, rondo Lenina,rondo Putina, rondo Ukaszenki, rondo Kim Dzong Una. Dla pamięci o wielkich tego świata.

  2. wladek wielowsiok na

    przypomne ze po ziemi sandomierskiej ktos wymyslil ze nie jest to ziemia sandomierska tylko tarnobrzeska