reklama
Nowoczesne metody leczenia choroby Parkinsona w sandomierskim szpitalu. Efekty są bardzo dobre - Tygodnik Nadwiślański
wtorek, 9 sierpnia
reklama

Nowoczesne metody leczenia choroby Parkinsona w sandomierskim szpitalu. Efekty są bardzo dobre

0

Szpital Specjalistyczny Ducha Świętego jest jedynym ośrodkiem w województwie świętokrzyskim, w którym stosowany jest nowoczesny sposób leczenia zaawansowanego stadium choroby Parkinsona. W Klinice Neurologii działającej w sandomierskiej lecznicy realizowane są także inne programy lekowe pomagające w walce z rzadkimi schorzeniami. 

Jeden z pacjentów cierpiący na chorobę Parkinsona, który jeszcze do niedawna miał problemy z przejściem z pokoju do łazienki, teraz odbywa kilkukilometrowe spacery. Natomiast zmagająca się z tym schorzeniem kobieta ponownie mogła podjąć pracę zawodową. Takie są efekty nowoczesnej terapii, jakiej zostali poddani oboje chorzy. Jest ona realizowana w ramach programu lekowego leczenia zaawansowanej postaci choroby Parkinsona. Umożliwia to umowa, jaką sandomierski szpital zawarł w lipcu ubiegłego roku z Narodowym Funduszem Zdrowia. Wcześniej, w toku kilkumiesięcznego postępowania weryfikacyjnego, Klinika Neurologii pokazała, że dysponuje zarówno odpowiednim zapleczem medycznym, jak i właściwie przygotowaną kadrą.

Chorzy korzystają z leczenia od kilku miesięcy. Polega ono na podawaniu ciągłym określonych preparatów.

Są to terapie infuzyjne. Wykorzystujemy w nich dwa leki. Różnice są w sposobie ich podania. Apomorfina dostarczana jest we wlewie podskórnym,  Duodopa podobnie, jednak jej zastosowanie wymaga współpracy z gastrologiem i chirurgiem w celu implantacji PGE-a (przezskórna gastrostomia endoskopowa), który umożliwia podanie leku – wyjaśnia Karol Paciura, specjalista neurolog kierujący programem lekowym.

Z takiej terapii korzysta teraz dwoje pacjentów. Kwalifikacji było więcej, jednakże nie każdy chory był w stanie spełnić kryteria włączenia do programu.

Kwalifikacja chorych jest procesem bardzo skomplikowanym. Po naszej kwalifikacji, tej ostatecznej dokonuje komisja, w skład której wchodzą samodzielni pracownicy naukowi zajmujący się zaburzeniami ruchowymi. Dopiero wtedy możemy podjąć leczenie – wyjaśnia prof. Piotr Sobolewski, kierownik Kliniki Neurologii w Sandomierzu.

Są kryteria wyłączające. Choroba Parkinsona, przypominają sandomierscy specjaliści, to zaburzenia ruchowe, ale również pozaruchowe. Ubytki funkcji poznawczych wykluczają pacjenta z możliwości uczestnictwa w programie. Ponadto, co bardzo ważne, wcześniej muszą być wykorzystane wszelkie dostępne metody leczenia farmakologicznego. Gdy chory nie reaguje na dotychczasowe leczenie, dopiero wtedy może być zakwalifikowany do terapii zaawansowanych.

Sandomierska klinika jest również jedynym ośrodkiem w Świętokrzyskiem, w którym stosuje się programy lekowe dotyczące rzadkich chorób –  Lamberta- Eatona i Pompego. Gdy je wdrażała, nie korzystały z nich ośrodki w Lublinie czy Rzeszowie.

We wszystkich prowadzonych przez sandomierską klinikę programach lekowych uczestniczy ponad 400 chorych. –  Mamy w województwie najwięcej takich programów. Korzysta z nich największa liczba pacjentów – podkreśla kierownik ośrodka.

Dr n. med. Marek Kos, dyrektor Szpitala Specjalistycznego Ducha Świętego  zaznacza, że każdy kolejny wdrożony program lekowy to dla pacjentów bardzo dobra informacja. Przypomina, że sandomierska klinika jest ośrodkiem  ponadregionalnym – leczy chorych z województwa świętokrzyskiego, ale także z lubelskiego i podkarpackiego.

W realizacji tych programów nie chodzi o pieniądze, ponieważ szpital na nich nie zarabia. Ale szpital jest po to, żeby przede wszystkim leczyć ludzi. Największa satysfakcja jest wtedy, kiedy lekarze mogą pokazać kolejny przykład pacjenta, któremu terapia pomogła. Liczymy, że pacjenci z sąsiednich powiatów i innych województw, będą się pojawiali w naszej klinice. Liczymy również na oddziały neurologiczne, które są w stanie wstępnie zakwalifikować pacjentów – mówi dyrektor.

Więcej na  ten temat w „Tygodniku Nadwiślańskim”.

na zdjęciu: prof. Piotr Sobolewski, Karol Paciura i dr n.med. Marek Kos.

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.