Na sandomierskiej starówce odbyła się we wtorek po południu miejska wigilia. Dla osób samotnych i ubogich przygotowano pierogi i wypieki.
Sandomierzanie spotkali się na Rynku, obok ustawionej kilka dni temu szopki bożonarodzeniowej. Podkreślali, że takie wydarzenia jak miejska wigilia są bardzo potrzebne.
- Uważam, że powinny być organizowane, ponieważ zbliżają ludzi. Teraz tej jedności i bliskości potrzeba nam szczególnie. Miejska wigilia to także okazja do tego, aby zatrzymać się na chwilę w przedświątecznym pośpiechu i uśmiechnąć się do drugiego człowieka - powiedziała pani Wanda.
Życzenia złożyli mieszkańcom: poseł Marek Kwitek, starosta Marcin Piwnik i zastępca burmistrza Janusz Stasiak. Ksiądz Jerzy Dąbek, wikariusz generalny przekazał życzenia od biskupa Krzysztofa Nitkiewicza.
Bożonarodzeniowy program artystyczny przedstawiły maluchy z Przedszkola Samorządowego numer 5. Wystąpili również członkowie Stowarzyszenia "Aktywny Senior".
Uczestnicy wigilii mogli zabrać do domów świąteczne zestawy z pierogami i ciastem. W sandomierskich szkołach oraz w bursie przygotowano 500 takich pakietów, przede wszystkim z myślą o potrzebujących, ale skorzystać mogli z nich wszyscy chętni.
Zarząd Rejonowy Polskiego Czerwonego Krzyża rozdał osobom uczestniczącym w wydarzeniu środki dezynfekujące.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Majówka nad Jeziorem Tarnobrzeskim. Plaża znów...
Decyzja o zakazie korzystania z łodzi elektrycznych na Jeziorze Tarnobrzeskim zdaje się sugerować, że cały akwen stał się przestrzenią zarezerwowaną wyłącznie dla garstki wybranych — głównie żeglarzy i członków klubu kajakowego, którzy najwyraźniej cieszą się wyjątkowym wsparciem w radzie miasta. Trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie ci użytkownicy jeziora mają największy wpływ na tę decyzję, a ich interesy zostały postawione ponad potrzebami innych grup, zwłaszcza osób z ograniczeniami ruchowymi. Łódki czy też małe pontony o napędzie elektrycznym, ciche i bezpieczne, były rozwiązaniem, które pozwalało na korzystanie z jeziora w sposób mniej inwazyjny i dostępny dla szerszej grupy osób w tym osób nie mogących wiosłować z przyczyn zdrowotnych. Zamiast szukać sposobów na pogodzenie różnych form rekreacji, władze miasta zdecydowały się na krok, który eliminuje tę grupę użytkowników, pozostawiając ich praktycznie bez możliwości korzystania z akwenu. Tymczasem, jak się okazuje, cały problem dotyczy głównie jednej, wąskiej grupy — żeglarzy i kajakarzy, którzy, dzięki wsparciu lokalnych władz, stali się niemal monopolistami na jeziorze. Zastanawiające jest, czy to nie oni mają największy interes w eliminacji innych form rekreacji, które mogłyby zakłócać ich dominację na wodzie. To rodzi pytanie, czy w tej sytuacji w ogóle brano pod uwagę potrzeby tych, którzy nie mają innych możliwości spędzania czasu nad wodą, tych którzy nie mogą wiosłować a chcą aktywnie spędzać czas nad jeziorem, które i do nich należy.
Dlaczego
19:55, 2026-05-03
Nocny dramat w Sandomierzu! Spłonął popularny hotel FOT
Dzisiaj dalej sie pali, dziwne
Ccc
16:56, 2026-05-03
KSZO wywozi trzy punkty z Tarnobrzega [ZDJĘCIA]
Dlaczego miasto na to amatorstwo przeznacza tyle pieniędzy z naszych podatków
Mieszkaniec
13:15, 2026-05-03
KSZO wywozi trzy punkty z Tarnobrzega [ZDJĘCIA]
Ciekawe ile już prezes zarobił na kupczeniu!? Sekcja do rozwiązana, pieniądze przekazać na kosza. Dość tej mizeri.!
Tbg
23:08, 2026-05-02