[FOTORELACJA]8346[/FOTORELACJA]
W dzisiejszym wydarzeniu wzięło udział około 50 osób. Z siedziby klubu przy ul. Aleksandra Patkowskiego karatecy pobiegli na Rynek, gdzie odbyły się krótkie zajęcia. Przykuły one uwagę spacerujących po starówce turystów.
Sensei Paulina Orłowska podkreśliła, że noworoczny, plenerowy trening to klubowa tradycja licząca sobie już około 30 lat. Początkowo uczestniczyli w nim tylko dorośli, bardziej doświadczeni karatecy, a od kilku lat dołączają do nich dzieci.
– Od 10 lat mieszkam w Kielcach, ale co roku przyjeżdżam na te treningi do Sandomierza. Najpierw zabierałam ze sobą jedno dziecko, a teraz zabieram dwoje. To wnuki shihan Andrzeja Orłowskiego (założyciela klubu, który zapoczątkował noworoczny zwyczaj – przyp. autora), więc raczej nie mają wyjścia. Wielu jego wychowanków pozakładało już własne kluby, trenuje gdzie indziej, ale w Nowy Rok są tutaj. Mało jest klubów w Polsce, które mają taką piękną tradycję – mówiła Paulina Orłowska.
Córeczka pani Pauliny, Matylda ma dwa latka, a jej syn, Michał – pięć.
Sensei Krzysztof Ostrowski 4 dan, prezes Gorzyckiego Klubu Karate, również wychowanek Andrzeja Orłowskiego dodał, że noworoczny trening to okazja do spotkania się z koleżankami i kolegami, czasem po latach; to wydarzenie jednoczące środowisko.
Zaznaczył, że w tym przypadku pogoda nie ma żadnego znaczenia. – Nie ma złych warunków do treningu. To tylko kwestia naszego nastawienia – stwierdził Krzysztof Ostrowski. – Promuję karate jako sztukę walki dla osób w wieku od 5 do 105 lat. Zapewnia dobry stan zdrowia i dobre samopoczucie, pozwala na rozładowanie emocji. W klubie każdy znajdzie swoje miejsce. Nie jest to grupa hermetyczna. Wszyscy traktowani są z jednakowym szacunkiem – i mistrzowie, i osoby, które zaczynają trenować karate. Chodzi o to, aby każdy czuł się jak u siebie w domu.
Sensei podkreślił, że karate to nie tylko sport, to przede wszystkim filozofia życia.
Po ćwiczeniach na starówce grupa wróciła do swojej siedziby, aby kontynuować zajęcia.
[ZT]218398[/ZT]
Karate uś08:35, 02.01.2025
0 1
Uś.
Wole jednak w tym miejscu widzieć rycerzy. 08:35, 02.01.2025
San09:29, 02.01.2025
1 0
Wreszcie coś innego niż tylko to rycerstwo. Dla mieszkańca Sandomierza to rycerstwo staje się NUDNE. 09:29, 02.01.2025