PEC będzie otrzymywać około 6 mln zł rocznie przez 15 lat na produkcję prądu i ciepła w zmodernizowanej kotłowni.
– Oznacza to bardzo duży zastrzyk finansowy. Ale wsparcie będzie wypłacane dopiero w trakcie produkcji prądu, czyli po wykonaniu modernizacji kotłowni – wyjaśnia Rafał Binięda, prezes przedsiębiorstwa.
Na podstawie wydanych już warunków przyłączeniowych spółka zwiększy moce produkcyjne energii elektrycznej, a co za tym idzie również energii cieplnej, do 5 MW w wysokosprawnej kogeneracji gazowej. Jak dodaje prezes Binięda, będzie to odpowiadać około 80 proc. produkcji ciepła w „Rokitku”.
Inwestycja kogeneracyjna, według wstępnych szacunków, ma kosztować ponad 30 mln zł.
Premia wiąże się jednak z konkretnymi zobowiązaniami. – Ciążą na nas określone terminy. Mamy rok na uzyskanie pozwolenia na budowę i cztery lata na ukończenie inwestycji. Oznacza to, że w ciągu maksymalnie czterech lat z nowej instalacji musi popłynąć ciepło i prąd. Jeśli się tak nie stanie, zostaniemy obciążeni wysokimi karami – podkreśla prezes.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami nie może dojść do podwójnego finansowania. PEC nie może jednocześnie skorzystać z dotacji lub preferencyjnej pożyczki i pobierać pełnej premii kogeneracyjnej. Jeśli spółka sięgnie po dodatkowe wsparcie, zostanie ono odliczone od premii.
Przedsiębiorstwo złożyło wniosek o dofinansowanie do Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach programu „Kogeneracja powiatowa”. Jeśli nie uda się uzyskać wsparcia, spółka zaciągnie pożyczkę komercyjną, która będzie spłacana z premii. Jak zaznacza prezes, wartość premii będzie trzykrotnie wyższa niż koszt inwestycji.
Podobna inwestycja jest już realizowana w kotłowni „Stocznia” po drugiej stronie Wisły. Tam dodatkowe wsparcie do produkcji energii elektrycznej wyniesie około 2 mln zł rocznie przez 15 lat.
– To ogromny krok naprzód dla naszej spółki, która jeszcze pięć lat temu osiągała roczne przychody na poziomie 10 mln zł – podkreśla Rafał Binięda.
Inwestycje przyniosą także wymierne korzyści ekologiczne. Produkcja ciepła w skojarzeniu z energią elektryczną przy wykorzystaniu silników kogeneracyjnych zmniejszy zużycie miału węglowego i ograniczy emisję dwutlenku węgla.
– Po wykonaniu inwestycji w obu kotłowniach będziemy spalać w granicach 5 tys. ton mniej węgla rocznie niż obecnie. Zużycie wyniesie wtedy maksymalnie około 1 tysiąca ton. Jeszcze trzy lata temu, przed oddaniem pierwszego silnika kogeneracyjnego w „Rokitku”, było ono na poziomie 9–10 tys. ton. Schodzimy zatem do jednej dziesiątej – zaznacza prezes.
Poziom produkcji energii cieplnej z kogeneracji wyniesie prawie 80 proc. Spółce będzie brakować około 5 proc. do osiągnięcia statusu efektywnego systemu ciepłowniczego, co umożliwi pozyskiwanie kolejnych dopłat – tym razem na modernizację sieci i węzłów cieplnych.
Firma planuje także kolejną inwestycję z zakresu odnawialnych źródeł energii, która pozwoli osiągnąć wymagany poziom – budowę kotła biomasowego. Najpierw jednak trzeba zrealizować projekty kogeneracyjne w obu kotłowniach.
Jak podkreślają władze spółki, przedsięwzięcia będą stanowić także zabezpieczenia na wypadek anomalii cenowych, dzięki nim będzie można zapewnić stabilne ceny akceptowalne dla mieszkańców.
::news{"type":"see-also","item":"229492"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Spór o miejskie osiedla w Nowej Dębie
Miś Yogi zdenerwował się na burmistrza
Dykta
08:49, 2026-02-20
Adrian Zandberg w Tarnobrzegu. Liderzy partii Razem...
Zmutowanym mówimy WOOOOOONN!!!!!
Won z rad!!!!
08:27, 2026-02-20
Policjanci z Tarnobrzega i powiatu walczą o tytuł...
dobrze że jest ten plebiscyt. przynajmniej wiadomo jak wyglądają dzielnicowi w tarnobrzegu, bo do tej pory to nikt o nich nie widział, nikt nie słyszał... 🤣🤣🤣
bober
08:17, 2026-02-20
Policjanci z Tarnobrzega i powiatu walczą o tytuł...
A widział ktoś kiedyś swojego dzielnicowego????co oni niby robią ? Kiedyś dzielnicowych chodził po osiedlu .teraz żadnego ani widu ani slychu
Ewa
21:06, 2026-02-19