Impreza była pierwotnie zaplanowana na połowę stycznia. Przekładano ją dwukrotnie ze względu na krę na Wiśle. – Do trzech razy sztuka. Uczestników jest trochę mniej niż zwykle, byliśmy przygotowani na przyjęcie 60 osób, a jest 40. To ludzie z różnych stron Polski – mówił Jerzy Żyła, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Sandomierzu.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"11431"}
Po raz pierwszy na start w sandomierskiej imprezie zdecydowała się Katarzyna Bytner z Rzeszowskiego Klubu Morsów „Sopelek”.
– Udział w tym wydarzeniu traktuję jako świetną zabawę i przygodę. Słyszałam o nim wiele dobrych rzeczy, przede wszystkim o świetnej atmosferze, jaka mu towarzyszy. Nie mogę się doczekać wejścia do wody. Pogoda jest piękna, zatem myślę, że będzie się dobrze płynąć – powiedziała pani Katarzyna.
Dariusz Czerwiński z Sandomierza uczestniczył w dwóch pierwszych edycjach przeprawy, później miał przerwę. – Wreszcie udało się na nią wrócić. To wspaniała inicjatywa nie tylko dla Sandomierzan, ale dla morsów z całego regionu – zaznaczył. – Morsuję od ponad 20 lat. Byłem jednym z prekursorów morsowania w moim mieście. Polecam każdemu zażywanie tej zimnej przyjemności.
Sandomierzanin dodał, że Wisła nie ma dla niego tajemnic, pływa w niej od dziecka. Z jednego brzegu na drugi przepływał wielokrotnie.
Dziś woda w rzece miała około 3 stopni Celsjusza. Uczestnicy zostali najpierw przewiezieni łodziami z lewego brzegu na prawy, a stamtąd w grupach, w asyście ratowników w motorówkach, płynęli wpław. Mieli do pokonania dystans około 500 metrów.
Wszyscy wychodzili z wody uśmiechnięci. – Woda jest super, a pogoda jeszcze lepsza. Prąd nie był mocny, raczej można było spokojnie delektować się płynięciem. Było bardzo przyjemnie, a organizacja imprezy jest na piątkę z plusem, by nie powiedzieć na szóstkę – podkreślił Sławomir Mocek z klubu „Sopelek”.
W podobnym tonie wypowiadała się Marta Kosak z tego samego klubu. Jej zdaniem płynęło się wyśmienicie.
Uczestnicy mówili zgodnie jeszcze jedno: warto morsować. – Dzięki temu przestałam chorować, jestem uśmiechnięta i poznaję ciekawych ludzi. Morsuję od kilku lat. Ale stało się to dla mnie niewystarczające, dlatego zaczęłam również pływać w zimnej wodzie – dodała Marta Kosak.
Organizatorem Zimowej Przeprawy Wisły Wpław był Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji.
Jan Paweł20:56, 08.03.2026
Serio ? Z bojkami ? Pełno plakietek na czapkach (prawie jak ordery) i kamerek zeby później sie lansować i pokazywać filmiki na Facebooku. Do tej bojki krowę by zapiął i by przepłyneła a na zdjęciach może ładniej by wyglądała.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Poseł Adam Dziedzic o modernizacji linii kolejowych
W końcu ktoś trzeźwo myślący, o dziwo trafiło z PSLu. Nowy szlak Rzeszów-Warszawa przez Stalową Wolę to megalomania pewnego prezydenta miasta, przez którą wszyscy tylko stracą czas i pieniądze.
Podróżnik
17:20, 2026-06-15
Rowerzysta ranny po zderzeniu z samochodem w Tarnobrzeg
Plaga to nieprzestrzegajacy przepisów kierowcy!!!
Fziunek
13:04, 2026-06-15
Groźny wypadek na S19 koło Domostawy
Dzieci za kierownicą !!!
dorosły
13:00, 2026-06-15
Rowerzysta ranny po zderzeniu z samochodem w Tarnobrzeg
Policja kiedy wezmiecie za tych rowerzystow. To juz pl.aga
Adi
12:47, 2026-06-15