Obiekt został uszkodzony w połowie lutego, podczas pierwszego dnia Jarmarku Walentynkowego. W trakcie przygotowań do wydarzenia samochód dostawczy, który przywiózł niezbędny sprzęt, wjechał na powierzchnię fontanny. Pod ciężarem pojazdu zapadły się płyty nawierzchni oraz znajdujący się pod nimi grunt.
O termin przeprowadzenia remontu pytała na ostatniej sesji rady miasta radna Agnieszka Frańczak-Szczepanek.
– Wysłaliśmy już zapytania ofertowe do firm, które mogłyby naprawić zniszczenia. Remont zostanie sfinansowany z polisy OC organizatora wydarzenia – odpowiedział burmistrz Paweł Niedźwiedź.
Według burmistrza prace powinny zostać wykonane w ciągu miesiąca. Paweł Niedźwiedź zapowiedział również, że część ławek i donic znajdujących się na placu zostanie ustawiona w taki sposób, aby uniemożliwić wjazd pojazdów na fontannę.
Lutowe zdarzenie stało się tematem dyskusji wśród mieszkańców, toczące się m.in. w internecie. W wielu komentarzach zwracano uwagę, że obiekt, znajdujący się na równi z nawierzchnią, jest mało widoczny — szczególnie zimą, gdy przykrywa go śnieg.
Mieszkańcy podkreślają, że obecne zabezpieczenia są niewystarczające. Ich zdaniem sam zakaz wjazdu nie chroni skutecznie przed podobnymi sytuacjami. Pojawiły się także pytania o jakość wykonania fontanny oraz jej odporność na obciążenia. Przypominano również, że nie jest to pierwszy tego typu incydent — wcześniej wjechali na nią pracownicy służb miejskich.
nok 18:47, 31.03.2026
Miasto zapowiada naprawę- a to łaskę robi czy jak? mamy dziękować?
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Wiemy, kto wystąpi na Dniu Gorzyc 2026
disco polo wsiórów rozpolo
śmieć
23:30, 2026-06-08
Kolejne potrącenie rowerzystki w Tarnobrzegu [ZDJĘCIA]
Ja miałem już z pięć przypadków w ostatnim miesiącu w Tbgu: rowerzystki (tak, głownie kobiety, młodsze i starsze!) wjeżdżają nagle na pasy przejścia przez ulicę, przed samochodem znajdującym się w odległości kilku metrów od przejścia. Trzeba było ostro hamować, nawet jadąc 30-40 km/godz., bo te bezmózgowe rowerzystki myślą, ze samochód zatrzyma się w jednej chwili aby jaśnie panie przejechały swoim rowerem przez ulicę. Inny przypadek: uczeń - wyglądał na 14-15 lat - na zwróconą mu uwagę przy przejeżdżaniu rowerem przez przejście uliczne na ul. Mickiewicza w godzinach rannych, odpowiedział, że śpieszy sie do szkoły i musi szybko jechać, bo lekcje zaczynają się za 5 minut. Pognał dalej szybko chodnikiem przy ul. Wyspiańskiego. Inna odpowiedź młodej rowerzystki przejeżdzającej rowerem przez przejście dla pieszych (na ul. Mickiewicza, przy ul. Dekutowskiego) tuż przed samochodem: "no przecież zmniejszyłam prędkość przy dojeżdżaniu do przejśia". Ale nie zatrzymała się i nie zeszła ze swojego dwukołowego pojazdu. Straż miejska i policja nie robią nic w Tbgu aby poprawić sytuację z nagminnym łamaniem przepisów ruchu drogowego przez rowerzystów. Pewnie czekają na pierwszy śmiertelny wypadek.
Tarnobrzeg to &#
22:53, 2026-06-08
Kolejne potrącenie rowerzystki w Tarnobrzegu [ZDJĘCIA]
Zacznijcie wreszcie wypisywać mandaty! Pouczenia nie przynoszą żadnego efektu! Niedawno w maju w tym samym miejscu młoda kobieta jadąca na rowerze ( oczywiście nie zsiadając z pojazdu) wyjechała mi tuż przed maskę samochodu. Udało się wyhamować.
Anna
22:26, 2026-06-08
Oskarżyli lokalnych polityków o „morderstwo”
A ponoc jest DEMOKRACJA i WOLNOSC SŁOWA.... A niee czekaj...
hmmm...
21:37, 2026-06-08