Około 200 pątników wyruszyło we wtorek rano (7 września) z Sandomierza na uroczystości odpustowe do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Sulisławicach. Historia tego pielgrzymowania sięga lat przedwojennych.
Pielgrzymi wyszli na szlak po mszy świętej odprawionej w bazylice katedralnej. Wśród pątników są osoby w różnym wieku. Sporą grupę stanowią uczniowie sandomierskich szkół.
Teresa Jopek przyznała, że zdecydowała się na udział w pielgrzymce z potrzeby bycia razem z innymi. - Pandemia sprawiła, że musieliśmy się izolować. Tutaj jesteśmy razem. Jest z nami duża grupa młodzieży. Daje to poczucie radości. Myślę, że wspólnie pokonamy trudy drogi - mówiła Teresa Jopek.
Barbara Strugała powiedziała, że idzie do sanktuarium z intencjami dziękczynno - błagalnymi za siebie i swoich bliskich. - Ale idę również, aby być razem z innymi ludźmi, którzy - choć czasami o tym zapominamy - są naszymi siostrami i braćmi - dodała pani Barbara.
O potrzebie budowania jedności mówił poseł Marek Kwitek. - Moja decyzja o udziale w pielgrzymce zapadła wczoraj podczas debaty w sejmie. Okazało się, że sprawy, które nie powinny dzielić, dzielą. Są negatywne emocje - złość, a nawet nienawiść. To bolesne. Chciałbym również sam się wyciszyć i znaleźć czas na refleksję. Pielgrzymowanie do Matki Bożej Sulisławskiej to dobra okazja do tego, a trasa jest na tyle atrakcyjna, że może wpłynąć pozytywnie na stan duszy i umysłu - zaznaczył poseł.
Pątnicy mają do pokonania niemal trzydziestokilometrową trasę. Do sulisławskiego sanktuarium dotrą w godzinach popołudniowych. O godzinie 18 odprawiona zostanie tam msza św. pod przewodnictwem biskupa Krzysztofa Nitkiewicza. Później będzie procesja różańcowa i apel maryjny.
W środę, 8 września, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, w Sulisławicach odbędą się główne uroczystości odpustowe.
Piesze pielgrzymki z Sandomierza do Sulisławic były popularne w okresie przedwojennym. Ich propagatorem był bł. Antoni Rewera, męczennik z Dachau, proboszcz sandomierskich parafii. Ostatnia odbyła się w 1938 roku. Tradycję pielgrzymowania do Częstochowy Ziemi Sandomierskiej wskrzesił po kilkudziesięciu latach przerwy, 15 lat temu, ks. Krzysztof Rusiecki, proboszcz parafii św. Pawła.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
"Porodówka" w Nowej Dębie zlikwidowana
Bartoszek Ty wstydu nie masz ludzie Ci tego nie zapomna i temu Smiechowi
Zyczliwy
15:47, 2026-04-30
"Porodówka" w Nowej Dębie zlikwidowana
Czemu zamyka się potrzebne instytucje czemu więzienia nie mają problemów finansowych proszę to wytłumaczyć
obywatel
14:58, 2026-04-30
"Porodówka" w Nowej Dębie zlikwidowana
Do zobaczenia przy wyborach - Wyborcy
Ja tylko tyle
14:18, 2026-04-30
Pielęgniarz i szef SOR przed sądem
Bardzo dobrze, że sprawa trafiła do sądu. Dość lekceważenia pacjentów bo "im" się tak widzi albo dlatego, że człowiek ma już określony wiek i nie nalezy się nim zajmować. Rodzina niech walczy o sprawiedliwość mimo tego, że już życia zmarłej osobie nie przywróci. Jak widzę jak to remontują to czy tamto w szpitalu czy nawet SOR, pokazują uśmiechnięte gęby do obiektywu, to się zastanawiam komu tak naprawdę to służy. Z pewnością nie pacjentom. Dość niedbalstwa, niechlujstwa przy leczeniu pacjentów, dość lekceważenia !!! w każdym szpitalu, przychodni etc.. Przez niedbalstwo, brak umiejętnego podejścia do pacjenta w mojej rodzinie zmarło dwie osoby. Mogli żyć ale przez k-o-n-o-w-a-ł-ó-w nie żyją.
Informator
09:18, 2026-04-30