Owoc ważył aż 1 kg 331 g. Pochodzi z młodej kwatery posadzonej około roku wcześniej. Sam sadownik podkreśla, że tak dorodne jabłko nie jest dziełem przypadku, lecz efektem przemyślanej uprawy i intensywnej pielęgnacji drzewa. Kwatera, z której pochodzi rekordowy owoc, była regularnie nawożona i „dokarmiana”, a wybrane jabłko było „upatrzone” i obserwowane przez wiele tygodni po to, aby zapewnić mu optymalne warunki wzrostu.
W gospodarstwie pana Mieczysława rośnie około 6 tysięcy drzewek odmiany mutsu, a część sadu pełni rolę kwatery doświadczalnej. Jak przyznaje, o takim „potężnym jabłku” marzył od dawna, a rekord traktuje jako osobiste spełnienie i dowód sensu wieloletniej pracy.
Owoc został oficjalnie zważony i sfotografowany. Na podstawie takiej dokumentacji sadownik zgłosił swoje osiągnięcie do Biura Rekordów w kategorii „Najcięższe jabłko”.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Ścigany w całej Europie wpadł we własnym domu
Bzdury, sąd nie uwzględnił wniosku o wydanie a prokuratura nawet się nie zażaliła. Gość już dawno jest w domu
Adw
19:47, 2026-01-18
Mróz i wiatr nie odstraszyły morsów.
Dlaczego nad jeziorem pozamykane są wszystkie ubikacje??? Mogliby je otwierać chociaż był w weekendy!!!!
Zenek
17:39, 2026-01-18
Nie będą mieli za co nas leczyć [Czytaj w gazecie]
Upadłość i prywatyzacja to stary scenariusz ekipy Tuska.
Ada
14:51, 2026-01-18
Kino i tor kartingowy na giełdzie!
Biorąc dotację UE na remont giełdy muszą ja utrzymac przez jakis czas -kilka lat. Teraz przebierają nózkami bo jest nie rentowna by nie zwracać dotacji o czym już wtedy wiedzieli.
San
11:16, 2026-01-18