Sandomierzanie upamiętnili 81. rocznicę nalotu bombowego na węzeł kolejowy w swoim mieście. - Tutaj zaczęła się dla mieszkańców Sandomierza tragedia II wojny światowej - przypomniał Andrzej Bolewski, radny, prezes Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego "Sandomierz", jeden z inicjatorów rocznicowych obchodów.
W czwartek, 3 września pod pamiątkową tablicą wmurowaną w ścianę dworca kolejowego spotkali się: włodarze miasta i powiatu, radni, żołnierze, harcerze, przedstawiciele Jednostki Strzeleckiej 2018, lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości, Zakładu Inżynierii Kolejowej, Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego "Sandomierz", Wspólnoty Gruntowej "Nadbrzezie-Sandomierz", organizacji kombatanckich, miejskich instytucji kultury i oświaty oraz mieszkańcy. Modlitwę za poległych obrońców ojczyzny odmówił wraz ze zgromadzonymi ksiądz Marek Flis, proboszcz parafii pod wezwaniem Matki Bożej Królowej Polski.
W wyniku ataku sił powietrznych Luftwaffe na stację kolejową w Nadbrzeziu życie straciło 12 osób. - Ta symboliczna data przypomina o tym, że wojny i konflikty zbrojne to synonim śmierci i cierpienia. Zaczyna się od kilkunastu ofiar, a końcowy rekonesans liczony jest w milionach - mówił burmistrz Marcin Marzec.
Burmistrz przypomniał, że w czasie II wojny światowej dworzec w Sandomierzu był miejscem bardzo ważnym. Stąd wyruszali żołnierze 2 Pułku Piechoty Legionów, którzy już przed 1 września gromadzili siły, zdając sobie sprawę z nieuchronnego widma agresji niemieckiej na Polskę. Linia Sandomierz-Skarżysko, którą udał się w stronę Gór Borowskich pułk pod dowództwem pułkownika Czyżewskiego, została w szczególny sposób oznaczona na mapie okupanta. Wróg orientował się w ilości sił wojskowych podróżujących na tej trasie. Stąd już w pierwszych dniach wojny dworzec kolejowy w Sandomierzu został zaatakowany z powietrza.
- Podróż, w jaką chcieli wybrać się żołnierze oczekujący tu na pociąg 81 lat temu miała służyć zrzuceniu jarzma okupanta. Zakończyła się jednak tragicznie - podkreślił Marcin Marzec.
Andrzej Bolewski przypomniał, że stacja kolejowa Nadbrzezie w przedwojennych planach inżyniera Eugeniusza Kwiatkowskiego była strategicznym węzłem kolejowym południowo-wschodniej Polski, newralgicznym dla koncepcji Centralnego Okręgu Przemysłowego. Miała ona istotne znaczenie dla rozwoju Sandomierza po wojnie - portu, stoczni rzecznej, lokalizacji huty szkła, a także dla regionu. Współinicjator obchodów zaapelował do władz różnych szczebli i parlamentarzystów o podjęcie działań zmierzających do przywrócenia stacji odpowiedniej rangi i znaczenia. Szansą, jak wskazywał, jest rządowy program pod nazwą "Kolej plus".
Delegacje złożyły wieńce, wiązanki i znicze pod tablicą upamiętniającą poległych. Na koniec uroczystości zabrzmiał utwór "Śpij kolego".
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Wiadukt nabiera kształtów [ZDJĘCIA]
Przez ten czas co by drugi most by trochę korki rozładował to nie czekają jak idioci na węzeł także gratuluję pomysłu utrudniania życia kierowcom
Ehhh
00:41, 2026-01-01
Na tym komisariacie dzieje się coś złego?
Zglaszasz przestepstwo to zmuszaja do wygodnych zeznan dla sprawcy. Panowie policjanci wstydu nie macie.
Ofiara
23:59, 2025-12-31
Na tym komisariacie dzieje się coś złego?
Tyle że w Koprzywnicy dowodzi kobieta. Przeniesiona w "nagrodę" z komisariatu z Dwikóz przy okazji robienia tam porządków. Miałem z nią, jej podwładnym i pewnym dzielnicowym doczynienia. To poprostu nie dno tylko jeszcze kilkumetrowy odwiert w dnie. .
wiem co piszę
19:12, 2025-12-31
Na tym komisariacie dzieje się coś złego?
Tam, gdzie chłop na stanowisku, tam dzieje się źle. Miejsce chłopa jest w polu albo w oborze.
Miastowy
18:49, 2025-12-31