Od niedawna na skrzyżowaniu ul. Sikorskiego i Sienkiewicza w Tarnobrzegu czynny jest Bułkasz&Family. Rodzinna restauracja Wojtka i Łukasza Gąsowskich ma trojaką ofertę: od pysznych śniadań, poprzez słodkie gofry, po burgery i sałatki. Jak przekonują, niedługo wdrożą swoje kolejne pomysły, którymi zapachnie w całym mieście.
Założyciele "Bułkasza" podkreślają, że chcieli stworzyć w Tarnobrzegu coś, czego jeszcze nie ma. Obaj zdobywali wcześniej doświadczenie w Londynie. Teraz, dzięki świetnym umiejętnościom organizatorskim Łukasza i talentowi kucharskiemu Wojtka, tarnobrzeżanie i nie tylko mogą korzystać z punktu, w którym znajdą bardzo zróżnicowaną ofertę.

- Obecnie pół Tarnobrzega wie, że coś tu powstało, lecz każdy myśli, że jest to piekarnia. Nic bardziej mylnego! - śmieje się Łukasz. - Początkowo myśleliśmy o typowej, burgerowej ofercie, sałatkach itp. Potem jednak stwierdziliśmy, że możemy to połączyć z propozycją śniadaniową: bagietkami, bajglami czy też ciabatami z przeróżnymi dodatkami. Można do nas wpaść na szybko przed pracą, zajęciami w szkole i wziąć świeże drugie śniadanie - tłumaczy i dodaje, że niebawem w ofercie znajdą się ciepłe posiłki, jak chociażby jajecznica.
- Warto podkreślić, że produkty są nabywane ze sprawdzonych, lokalnych źródeł. Wszystko jest świeże, a posiłki przygotowujemy na miejscu, nie ma mowy o półproduktach - zapewnia Wojtek.
Oferta śniadaniowa to obecnie jedna z kategorii, jaką można wyodrębnić w menu tego najnowszego w mieście punktu gastronomicznego. Z pewnością można tam zaprosić kogoś na pyszną kawę czy smakowite gofry, podane z bitą śmietaną i borówkami lub truskawkami.

Oczywiście pierwotne założenie braci-współwłaścicieli, jakim było serwowanie burgerów z frytkami i sałatek, także znalazło odzwierciedlenie w menu. Burgerowi smakosze z pewnością będą zadowoleni, zwłaszcza gdy do kompletu uraczą się zimnym, lanym piwem. Jak mówi nam Łukasz, w przyszłości wszystko, co znajduje się w karcie, a nawet wystrój sali, ma zależeć od pory dnia!
Na tym jednak nie koniec planów snutych w restauracji Bułkasz&Family. Niebawem można się spodziewać przebudowy wnętrza lokalu oraz zmiany wyglądu jego otoczenia, gdzie powstanie ogródek. - Będzie się stąd rozchodził zapach, który poczuje cały Tarnobrzeg - mówią bracia, którzy na razie nie chcą zdradzać szczegółów.
Łukasz i Wojtek swoją ofertą chcą przede wszystkim trafić do rodzin, by mogły miło i smacznie spędzić czas. Można już zamawiać jedzenie z dowozem, którym zajmuje się młodszy brat Łukasza i Wojtka. - Jestem z nich bardzo dumna! - mówi nam wychodząca z kuchni mama braci-wspólników, równie mocno zaangażowana w to, by każda pozycja menu smakowała jak w domu.

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Czy trzeba iść na procesję w Boże Ciało?
Znów zabrakło tematu?! Od tego jest kościół, nie Wy.
Ada
14:47, 2026-06-03
Konkurs na alternatywne logo Tarnobrzega
🤣🤣🤣
Ada
14:45, 2026-06-03
Większość oskarżonych w sprawie afery banku w Grębowie
Sami niewinni.😂 A gdzie są pieniądze? Tylko konfiskata majątków czegoś by nauczyła.
Ada
14:42, 2026-06-03
W Tarnobrzegu chcą budować podziemny parking
Zdumiewające.Konserwator zabytków nie zapoznając się z planami , metodą wykonania podziemnego schronu, zakresem prac stwierdza kategorycznie że nie wyda zgody .To mniej więcej tak jakby Sąd nie zapoznając się z aktami sprawy stwierdził że ktoś jest winny lub niewinny.Takie rzeczy tylko w Tarnobrzegu i całkowicie kompromitują konserwatora zabytków.
Olek
12:50, 2026-06-03