Czy kultura ludowa może stać się inspiracją dla nowoczesnej mody? Twórcy projektu FachLab przekonują, że nie tylko może, ale wręcz powinna. W siedzibie Fundacji Artystycznej GA MON w Tarnobrzegu odbyło się niezwykłe spotkanie projektantów mody, artystów ludowych i animatorów kultury, którego efektem będą nowe kolekcje odzieżowe, filmy dokumentalne oraz debata o przyszłości polskiego rzemiosła.
::photoreport{"type":"see-button","item":"12368"}
Za inicjatywą stoi Fundacja Kraina oraz Instytut Przemysłów Kreatywnych. Projekt FachLab, realizowany w różnych regionach Polski, ma na celu odkrywanie żywego dziedzictwa kulturowego i przekładanie go na język współczesnego wzornictwa.
– Szukamy najciekawszych przejawów polskiej kultury ludowej i rzemiosła, aby inspirować nimi projektantów mody. Chcemy pokazać, że tradycja może być nowoczesna, atrakcyjna i obecna w codziennym życiu – podkreśla Karolina Sulej, dziennikarka, reportażystka i współtwórczyni Fundacji Kraina.
Projekt koncentruje się m.in. na kulturze lasowiackiej. Kluczową postacią przedsięwzięcia jest Renata Sendrowicz – twórczyni ludowa specjalizująca się w hafcie lasowiackim oraz wycinance. Jej doświadczenie i znajomość lokalnych tradycji stały się punktem wyjścia dla współpracy z projektantami Konradem i Marceliną, którzy pod opieką kuratorki Justyny Wesołowskiej poszukują nowych sposobów interpretacji regionalnego dziedzictwa.
– Celem nie jest kopiowanie dawnych wzorów, lecz ich twórcze rozwijanie. Projektanci uczą się języka rzemiosła i poznają historię regionu, natomiast artyści ludowi zyskują możliwość spojrzenia na własną twórczość przez pryzmat współczesnego designu – mówi Karolina Sulej.
Twórcy projektu podkreślają, że kultura ludowa nigdy nie była zamkniętym eksponatem muzealnym. Przez stulecia była żywą częścią codzienności mieszkańców poszczególnych regionów. FachLab ma sprawić, by ponownie stała się naturalnym elementem współczesnego życia.
Projekt wpisuje się również w coraz silniejszy światowy trend odpowiedzialnej mody. Zamiast masowej produkcji i szybkiej konsumpcji promuje lokalność, jakość oraz świadome budowanie relacji z przedmiotami. Ubrania mają być nie tylko produktem, ale także nośnikiem historii, tożsamości i więzi z miejscem pochodzenia. FachLab opiera się na dwustronnej wymianie doświadczeń. Renata Sendrowicz poznaje sposób myślenia współczesnych projektantów mody, a projektanci uczą się tradycyjnych technik, symboliki i estetyki kultury lasowiackiej.
Efekty tej współpracy będzie można zobaczyć podczas Nadwiślańskiego Fashion Weeku w Sandomierzu, gdzie zaprezentowane zostaną kolekcje powstałe na styku współczesnego projektowania i lasowiackiego rzemiosła. Towarzyszyć im będą filmy dokumentujące proces twórczy oraz panel dyskusyjny poświęcony przyszłości kultury ludowej w świecie mody, biznesu i nowych technologii.
Kulminacją całego projektu będzie konferencja organizowana pod koniec roku w Instytucie Przemysłów Kreatywnych w Warszawie. Zaprezentowane zostaną tam rezultaty całorocznych działań FachLabu oraz przykłady współpracy pomiędzy twórcami ludowymi, projektantami, przedsiębiorcami i instytucjami kultury.
Organizatorzy podkreślają, że podobne inicjatywy mogą stać się impulsem do powstawania nowych polskich marek modowych, czerpiących z lokalnego dziedzictwa. Ich ambicją jest stworzenie mody opartej na jakości, autentyczności i szacunku dla tradycji – alternatywy dla jednorazowej, masowo produkowanej odzieży. Według założeń projektu kultura ludowa nie powinna funkcjonować wyłącznie w skansenach czy podczas rekonstrukcji dawnych obrzędów. Ich celem jest pokazanie, że regionalne wzornictwo, techniki rzemieślnicze i lokalne opowieści mogą być naturalną częścią współczesnego życia i współczesnej mody.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
W Tarnobrzegu chcą budować podziemny parking
Zdumiewające.Konserwator zabytków nie zapoznając się z planami , metodą wykonania podziemnego schronu, zakresem prac stwierdza kategorycznie że nie wyda zgody .To mniej więcej tak jakby Sąd nie zapoznając się z aktami sprawy stwierdził że ktoś jest winny lub niewinny.Takie rzeczy tylko w Tarnobrzegu i całkowicie kompromitują konserwatora zabytków.
Olek
12:50, 2026-06-03
W Tarnobrzegu chcą budować podziemny parking
Panie hamulcowy - konserwatorze zabytków: a co z ta cudownie rozwalającą sie kamienicą na placu czerwonym? Pewnie ma pan związane ręce i nic nie może, czy tak? Jak pięknie jest obserwować ten zabytek. Nie mieszkam w Tbgu, ale od czasu do czasu tam bywam, robię zdjęcia i dokumentuję nic nie robienie ani konserwatora zabytków ani władz miasta. Czy wreszcie coś pan zadziała, aby bezcenny zabytek na placu czerwonym uratować? Czy może zaczeka pan do emerytury i nic nie zrobi?
Pytający
10:39, 2026-06-03
W Tarnobrzegu chcą budować podziemny parking
Panie prezydencie 300 metrów dalej na Dekutowskiego jest stara szkoła i plac idealny pod parking naziemny i jednocześnie podziemny, ale lepiej deweloperowi opchnąć i coś wpadnie do kasy, prawda? A na placu Surowieckiego bloku przecież nikt nie postawi
Jacek
07:53, 2026-06-03
W Tarnobrzegu chcą budować podziemny parking
Argumentacja prezydenta jest tak zenująca ze aż smieszna ," mielismy tylko kilka dni na złozenie wniosku " . O parkingu podziemnym trabi od kampanii wyborczej . Dwa lata . I przez 2 lata nie miał czasu na kontakt z konserwatorem zabytkow ? Zaczyna się "koncert" pt : Ja chcialem tylko mi nie pozwalają . Żenujace ,ale tak to jest jak do wladzy ciemnota dopuszcza pisiego fagasa, bo Kalinka to taki fagas kudłatego ze Stalowej Woli ,a prezydent to fagas Kalinki . Ot i cała konstrukcja ....
Stefan
05:13, 2026-06-03