Przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu w środę, 3 czerwca, odbyła się kontynuacja mów końcowych w sprawie afery Banku Spółdzielczego w Grębowie.
::photoreport{"type":"see-button","item":"12371"}
Przypomnijmy, że pierwsza część mów końcowych rozpoczęła się we wtorek, 2 czerwca. Podczas nich prokurator domagał się nawet w jednym przypadku 15 lat pozbawienia wolności.
::news{"type":"see-also","item":"235214"}
W środę nastąpiła kontynuacja mów, w tym wypowiadali się sami oskarżeni. Bożena Sz. przepraszała pokrzywdzonych, którzy ponieśli straty. Prosiła o zmniejszenie grzywny ze względu na małą emeryturę i zdrowie, a także jak najmniejszy wymiar kary.
Danuta Rz. w krótkiej wypowiedzi także prosiła o łagodny wymiar kary i stwierdziła, że bardzo żałuje swoich czynów.
Genowefa K. podkreślała, że nie wzięła ani złotówki. Stwierdziła, że została oszukana, wrobiona, pozbawiona zdrowia, a opinia ludzi o niej jest teraz bardzo zła. Również poprosiła o złagodzenie kary.
Teresa R. powiedziała, że po mowie prokuratora jest wstrząśnięta. Podkreślała, że nigdy nie wzięła ani złotówki. Potwierdziła, że zaniedbała swoje obowiązki jako członek zarządu, lecz w zeznaniach zawsze mówiła prawdę i poprosiła o jak najmniejszy wymiar kary.
Długą mowę miał natomiast Krzysztof K. Jak podkreślał, zdziwiło go to, że prezes Banku Spółdzielczego w Grębowie nie ma dostępu do systemu operacyjnego. Zaskoczony był również tym, że wymienione wyżej oskarżone zaufały Janinie K., gdy wybrały ją na prezesa. Jak mówił, nowym pracownikom banku trudno było pojąć skalę przekrętów w banku, tak miało być także z nim. Z biegiem czasu to się zmieniło, lecz miał nie móc tego sprawdzić. Podkreślał, że system opracowany przez Bożenę Sz. był nie do wykrycia, a jej majątek to "tak brudne pieniądze". Oskarżając wyżej wymienione osoby mówił, że wina oskarżonych pań jest większa, niż im się wydaje. Krzysztof. K. poprosił o sprawiedliwy wyrok dla siebie, a także o łagodne potraktowanie innych oskarżonych, przede wszystkim Janiny K.
Na koniec mowę wygłosiła sama prezes Banku Spółdzielczego w Grębowie. Po raz kolejny podkreślała, że nigdy nie założyła i nie kierowała zorganizowaną grupą przestępczą. Miała też nie osiągnąć korzyści majątkowej i nie zakładać kont fikcyjnych. Dodawała także, że nikt z oszukanych podczas przesłuchań nie potwierdził, że pieniądze przywłaszczyła jej rodzina.
Wyrok w tej sprawie zapadnie 17 czerwca.
Ada14:42, 03.06.2026
Sami niewinni.😂 A gdzie są pieniądze? Tylko konfiskata majątków czegoś by nauczyła.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Konkurs na alternatywne logo Tarnobrzega
🤣🤣🤣
Ada
14:45, 2026-06-03
Większość oskarżonych w sprawie afery banku w Grębowie
Sami niewinni.😂 A gdzie są pieniądze? Tylko konfiskata majątków czegoś by nauczyła.
Ada
14:42, 2026-06-03
W Tarnobrzegu chcą budować podziemny parking
Zdumiewające.Konserwator zabytków nie zapoznając się z planami , metodą wykonania podziemnego schronu, zakresem prac stwierdza kategorycznie że nie wyda zgody .To mniej więcej tak jakby Sąd nie zapoznając się z aktami sprawy stwierdził że ktoś jest winny lub niewinny.Takie rzeczy tylko w Tarnobrzegu i całkowicie kompromitują konserwatora zabytków.
Olek
12:50, 2026-06-03
W Tarnobrzegu chcą budować podziemny parking
Panie hamulcowy - konserwatorze zabytków: a co z ta cudownie rozwalającą sie kamienicą na placu czerwonym? Pewnie ma pan związane ręce i nic nie może, czy tak? Jak pięknie jest obserwować ten zabytek. Nie mieszkam w Tbgu, ale od czasu do czasu tam bywam, robię zdjęcia i dokumentuję nic nie robienie ani konserwatora zabytków ani władz miasta. Czy wreszcie coś pan zadziała, aby bezcenny zabytek na placu czerwonym uratować? Czy może zaczeka pan do emerytury i nic nie zrobi?
Pytający
10:39, 2026-06-03