::photoreport{"type":"check-for-article","item":"11524"}
- Prąd "zniknął" dziś, w czwartek, 19 marca, po godzinie 13. Przestała działać kablówka i windy, nie ma oświetlenia na klatkach schodowych, ludzie chodzą po ciemku, albo świecą sobie telefonami, Nie działa też zapewniający bezpieczeństwo mieszkańcom monitoring, a wieczorem, gdy się ściemniło, okazało się, że nie świeci się także oświetlenie zewnętrzne bloku. Wyłączenie dotknęło mieszkańców 1 i 2 klatki w bloku - mówi jeden z lokatorów mieszkających w częściowo pozbawionym prądu budynku.
Blokiem, w którym doszło do odłączenia prądu zarządza Tarnobrzeskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Jego pracownicy także zostali kompletnie zaskoczeni działaniem PGE.
Z informacji jakie udało się uzyskać "Tygodnikowi Nadwiślańskiemu" wynika, że TTBS zwracał się do PGE z interwencją, bo nie otrzymał faktury za prąd z ul. Targowej 11. W PGE w Rzeszowie poinformowano ich, że firma przeszła na nowy system fakturowania, "występują chwilowe opóźnienia" i trzeba czekać na fakturę.
Niedługo później, w poniedziałek, 16 marca, do TTBS dotarł...monit PGE w sprawie niezapłaconej faktury za prąd. Tej samej, której PGE nie przysłało. Po wyjaśnieniu sprawy, administrator budynku kolejny raz usłyszał, że ma czekać na fakturę.
W czwartek, 19 marca, z administracją budynku skontaktowali się pracownicy PGE. Poinformowali, że "muszą dokonać odczytu z licznika". Gdy pracownik administracji wpuścił ich do budynku, zamiast "odczytywać", po prostu odłączyli prąd zasilający windy, oświetlenie wewnętrzne i zewnętrzne bloku, monitoring i telewizję kablową. Na protesty pracownika TTBS pokazali wystawione przez Rzeszów "zlecenie odłączenia energii".
- Dobrze, że nie wybrali sąsiedniego licznika, bo wyłączyliby wtedy węzeł ciepłowniczy i zostalibyśmy bez ogrzewania. Co nie zmienia faktu, że jest to skandal i bezczelność ze strony państwowego molocha, jakim jest PGE - mówi mieszkaniec bloku przy ul. Targowej 11.
Pracownicy TTBS natychmiast po odłączeniu prądu ponownie skontaktowali się z PGE Rzeszów. Mimo, że TTBS nadal nie otrzymał faktury za prąd, wzięto dane "na telefon" i zapłacono całą kwotę "w ciemno".
Odbyło się to w przeciągu kwadransa od odłączenia, dowód zapłaty został dostarczony do Punktu Energetycznego PGE w Tarnobrzegu i wysłany do Rzeszowa w formie elektronicznej.
Niestety, nic to nie zmieniło, PGE nie przysłało pracowników, by ponownie włączyli prąd (stan na czwartek, 19 marca, godz. 19.00).
Zarządcy budynku wystosowali komunikat dla mieszkańców bloku z wyjaśnieniem sytuacji. Opisano w nim sytuację.
"Szanowni Mieszkańcy, informujemy, że obecnie w klatkach nr 1 i 2 występują przerwy w dostawie energii elektrycznej w częściach wspólnych. W związku z tym: - nie działa oświetlenie na korytarzach, - nie funkcjonują windy, - brak jest również sygnału telewizji. Sytuacja ta wynika z działań firmy PGE, która wprowadza nowy system fakturowania. Do chwili obecnej zarządca (TTBS) nie otrzymał żadnej faktury, natomiast mimo to doszło do wyłączenia jednego z liczników zasilających części wspólne budynku przez przedstawicieli oddziału w Rzeszowie. Podejmujemy działania w celu pilnego wyjaśnienia sprawy i przywrócenia zasilania. Przepraszamy za powstałe utrudnienia i prosimy o wyrozumiałość - Zarząd / Administracja.
W PGE nie udało się nam "na gorąco" uzyskać żadnego komentarza w tej sprawie. Nieoficjalnie, lista punktów do odcięcia prądu w Tarnobrzegu, którą mieli ze sobą pracownicy PGE, którzy działali przy ul. Targowej 11, była długa.
Na stronie elektronicznego Biura Obsługi Klienta PGE widnieje komunikat o "wdrażaniu nowego systemu rozliczeniowego" i mogącej "potrwać nieco dłużej niż zwykle" aktualizacji danych.

Prądowy 19:31, 19.03.2026
Oto POlska !!!
I to jest przykład na to, że człowiek powinien być przygotowany na takie i podobne manewry, kiedy zabraknie prądu. Na balkonie powinna być fotovoltaika, w domu, mieszkaniu akumulator i podłączane do niego urządzenia elektryczne na wypadek braku prądu. Przynajmniej latarka i zapasowe baterie. Nigdy nie wiadomo co skąd przybędzie, awaria linii przesyłowej wysokiego napięcia, awaria gdzieś po drodze między usługodawcą a odbiorcą. No i taki przykład jak opisano.
Dzisiaj wszystko jest elektryczne. Nawet wieże ciśnień nie maja racji bytu. Pompy wodne na prąd.
Abc19:51, 19.03.2026
W bloku to idzie tylko zdechnąć, pozdrawiam właścicieli domków😀😀
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Antoni Macierewicz z wizytą w Tarnobrzegu
Wita my Antosia serdecznie w z.a.d.u.p.i.u Tarnobrzeg! Transparentnie
Ziuta
20:16, 2026-03-19
Mieszkańcy Tarnobrzega bez światła, windy i telewizji
W bloku to idzie tylko zdechnąć, pozdrawiam właścicieli domków😀😀
Abc
19:51, 2026-03-19
Zatrzymani po serii kradzieży. W tle 31 tys. zł strat
Nie ma jak to być przestępcom. Dach nad głowom , wikt i opierunek za darmo.
myślący
19:46, 2026-03-19
Mieszkańcy Tarnobrzega bez światła, windy i telewizji
Oto POlska !!! I to jest przykład na to, że człowiek powinien być przygotowany na takie i podobne manewry, kiedy zabraknie prądu. Na balkonie powinna być fotovoltaika, w domu, mieszkaniu akumulator i podłączane do niego urządzenia elektryczne na wypadek braku prądu. Przynajmniej latarka i zapasowe baterie. Nigdy nie wiadomo co skąd przybędzie, awaria linii przesyłowej wysokiego napięcia, awaria gdzieś po drodze między usługodawcą a odbiorcą. No i taki przykład jak opisano. Dzisiaj wszystko jest elektryczne. Nawet wieże ciśnień nie maja racji bytu. Pompy wodne na prąd.
Prądowy
19:31, 2026-03-19