reklama
Rodzice nadal walczą o przedszkole. Pytają o uchwałę, piszą do wojewody i kuratora - Tygodnik Nadwiślański
wtorek, 16 sierpnia
reklama

Rodzice nadal walczą o przedszkole. Pytają o uchwałę, piszą do wojewody i kuratora

0

Na następną sesję Rady Miasta Sandomierza trafi projekt uchwały w sprawie likwidacji oddziału Przedszkola numer 1 przy ulicy Parkowej – zapowiedział burmistrz Marcin Marzec. To reakcja na twierdzenia rodziców walczących o tę placówkę, że nie ma podstaw prawnych do jej zamknięcia.

Zdesperowani rodzice dzieci uczęszczających do przedszkola przy ulicy Parkowej przyszli na środową sesję rady. Domagali się od władz miasta wskazania podstaw prawnych dających możliwość likwidacji oddziału. Anna Milewska-Walas podkreśliła, że pytanie w tej sprawie kierowane było już kilkakrotnie, odpowiedź jednak do tej pory nie padła. Powołując się na zapisy ustawy Prawo oświatowe, stwierdziła, że uchwała rady miasta jest w tym przypadku niezbędna.

Radni nie podjęli uchwały. O planach dotyczących placówki rodzice dowiedzieli się najpierw z mediów. Kilka dni temu otrzymali pismo od dyrekcji „jedynki”, informujące, że od nowego roku szkolnego zajęcia opiekuńczo-wychowawcze będą się odbywały w budynku przy ulicy Okrzei.

Anna Milewska-Walas zadawała burmistrzowi podczas sesji również inne pytania.

Dochodzą do nas pogłoski, że w przedszkolu przy ulicy Okrzei będzie budowany nowy oddział kosztem sali gimnastycznej. Czy to prawda, że sala zostanie zabrana dzieciom? Nie ma zatem drastycznego spadku liczby dzieci w przedszkolach, skoro, aby można było przyjąć te z placówki przy Parkowej, trzeba budować nowy oddział – mówiła mieszkanka Sandomierza.

Dopytywała także o zakres planowanego remontu w „jedynce”. Podważała argument ekonomiczny podawany przez miasto, mający przemawiać za likwidacją mniejszej placówki.

Mowa jest, że przedszkole ma być zlikwidowane także w imię oszczędności. My uważamy, że jest wprost przeciwnie: trzeba będzie wyłożyć dodatkowe pieniądze z budżetu miasta, aby wybudować nowy oddział. Po co to robić, skoro już jest świetnie funkcjonująca placówka na Parkowej? – pytała mama dziecka.

Anna Milewska-Walas zaznaczyła, że jest to bardzo dobre przedszkole, które oferuje najmłodszym znakomitą opiekę i kameralne, wręcz rodzinne warunki.

Burmistrz nie odniósł się do uwag Anny Milewskiej-Walas i Dariusza Czerwińskiego, nie odpowiedział na postawione przez nich pytania. Odparł jedynie, że nie raz rozmawiał z rodzicami na temat oddziału. Dodał, że na najbliższą sesję przygotowany zostanie projekt stosownej uchwały.

 W piśmie przesłanym rodzicom poinformował, że do Przedszkola numer 1 zrekrutowano 138 dzieci, co oznacza, że „z uwagi na brak chętnych  do siedmiu oddziałów, w nowym roku szkolnym utworzonych zostanie tylko sześć”. Każde dziecko, które uczęszczało dotychczas do placówki przy Parkowej, zostanie przyjęte do tej funkcjonującej w budynku przy ulicy Okrzei. Dodał, że  w okresie wakacji zostaną przeprowadzone tam „niezbędne prace remontowe zmierzające do poprawy komfortu”. „Zapewniam  Państwa, że w Przedszkolu numer 1 Państwa dzieci będą przebywały w znacznie bardziej komfortowych i bezpiecznych warunkach, spełniających wszystkie obowiązujące wymagania sanitarno-epidemiologiczne” – napisał Marcin Marzec.

Obrońcy placówki szukają pomocy u wojewody świętokrzyskiego oraz u kuratora oświaty. Kuratorium wystąpiło do burmistrza z prośbą o wyjaśnienia. Po otrzymaniu odpowiedzi ma się odnieść do zarzutów i sugestii rodziców.

 

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.