Tarnobrzeski Skatepark znów bez odbioru [zdjęcia]

1

Komisja techniczna Urzędu Miasta w Tarnobrzegu po raz kolejny odmówiła przyjęcia tarnobrzeskiego skateparku. Wykonawca dostał dodatkowe trzy dni na usunięcie niedoróbek. Kolejny odbiór zaplanowano na piątek, 5 czerwca, na godz. 11.

Podczas drugiego już odbioru II etapu budowy skateparku w Tarnobrzegu od początku było nerwowo. Wykonawcy uniemożliwili wejście na teren parku dziennikarzom, grożąc policją, „bo to teren budowy”. Towarzysząca ekipie wykonawcy kobieta (nie chciała się przedstawić) robiła zdjęcia zarówno przedstawicielom mediów, jak i tarnobrzeskim skejterom, których spora grupka zjawiła się obok skateparku.

Komisja, w skład której wchodzili przedstawiciele urzędu i reprezentant środowiska skejterów, oglądnęła urządzenia podlegające odbiorowi. Po raz kolejny dopatrzono się niedoróbek. Przedstawiciel skejterów wskazywał także na wyraźne, szczególnie po deszczu, nierówności, jego zdaniem utrudniające jazdę i czyniące ją mniej bezpieczną.

Zobacz także:
– Mieszkaniec Tarnobrzega wyłudził około 60 tys. zł! W tle narkotyki i list gończy
– Chmielów doczekał się przedszkola
– Wandale grasowali w gminie Gorzyce [zdjęcia]
 

Wykonawca przedstawił ekspertyzę laboratoryjną poświadczającą, że takie nierówności są dopuszczalne, a urządzenie spełnia wymogi bezpieczeństwa – mówi Barbara Trzeciak, naczelnik Wydziału Techniczno – Inwestycyjnego i Drogownictwa. Naczelnik przyznała jednocześnie, że ekspertyza powstała na zamówienie firmy Inż – Wod – Bud z Lublina, która wybudowała skatepark. Jak powiedziała, nie ma jednak podstaw, by kwestionować jej rzetelność.

Ostatecznie komisja już drugi raz nie przyjęła inwestycji. Wykonawca otrzymał czas do 5 czerwca na usunięcie usterek.

Już po zakończeniu oględzin ze strony komisji, doszło do ostrej dyskusji pomiędzy przedstawicielem wykonawcy, a młodymi skejterami. Przedstawiciel firmy zarzucił im, że są opłacani przez konkurencyjną firmę, zaś zdjęcia tarnobrzeskiego skateparku i usterek, zamieszczane w internecie, zostały spreparowane w programie Photoshop. Młodzi ludzie ripostowali, że nie potrzeba Photoshopa, bo gołym okiem widać pofałdowania ramp i urządzeń. Kwestionowali też jakość urządzeń wykonanych w czasie wcześniejszych prac.

Przedstawiciel wykonawcy nie chciał rozmawiać z mediami. Zapowiedział wydanie oświadczenia po piątkowym odbiorze inwestycji i wszczęcie kroków prawnych związanych ze „szkalowaniem dobrego imienia firmy”.

Share.

1 komentarz

  1. KTOS WRESZCIE ZROBI PORZADEK Z PUSTOSTANEM PO HOTELU NADWISLANSKIM? DZISIAJ KTOS TAM WYLAMYWAL COS NA TYM TERENIE BYLO SLYCHAC JAKIES WALENIE I KRZYKI NIELETNICH !!!!!