„W Sandomierzu pojawia się tajemniczy nieznajomy, bohater wielkiej wojny z trudną przeszłością, przed którą szuka schronienia. Znajduje pracę w nowo powstającej winnicy, a także ratuje chłopaka przed okolicznymi zbójcami. Wkrótce zaprzyjaźnia się z pustelnikiem, znajdując schronienie w odludnej chacie w Górach Pieprzowych. Niepodziewanie los łączy jego drogę z rodziną bankrutów, którzy stracili piekarnię” – tak powieściową fabułę streszcza wydawnictwo.
Sama autorka, również we wstępie do książki, przyznaje, że pozwoliła sobie na „małe nagięcie faktów”, związane z wątkiem powstającej winnicy – w okresie międzywojnia takich upraw w rejonie Sandomierza nie było. – Zależy mi na wiarygodności, dlatego zamieściłam to wyjaśnienie. Nie chcę, aby czytelnicy mieszkający w Sandomierzu i okolicach odsądzili mnie od czci i wiary. Winnica była mi potrzebna do fabuły – wyjaśnia autorka.
Mieszkająca w Krakowie pisarka nie kryje, że miała kilka pomysłów na to, gdzie osadzić akcję kolejnego powieściowego cyklu. Ale to Sandomierz ujął ją najbardziej. – Gdy zaczęłam poznawać jego historię, uznałam, że jest to strzał w dziesiątkę; to, czego potrzebuję. To piękne miasteczko z bogatą historią. Trochę tej historii pojawia się na kartach książki – kontynuuje Edyta Świętek.
Przyznaje ona jednocześnie, że w Sandomierzu była zaledwie dwa razy, wiele informacji na temat miasta musiała doczytać w różnych źródłach.
– Zależy mi na tym, aby miejscowość, w której rozgrywa się akcja danej powieści, była czymś więcej niż tłem. Chcę, aby stanowiła przynajmniej trzecioplanową postać. Dlatego staram się jak najwięcej o niej dowiedzieć, żeby jak najbardziej wiarygodnie ją przedstawić – podkreśla autorka.
W powieści „Potomkowie złych ludzi” pojawia się między innymi „Krakówka” i Stare Miasto, ale obecne są w niej przede wszystkim Pieprzówki. Góry i rozciągający się z nich widok na starówkę opisane zostały na pierwszych stronach.
– Pieprzówki mnie zachwyciły. Odbyłam oczywiście spacer po nich. Są nieduże, ale mogą być zwodnicze. Jest tam trochę „ciasno”, umieszczenie na tym terenie chaty pustelnika jest naciągnięciem, ale zależało mi na tym, żeby część akcji ulokować w miejscu trudno dostępnym. W okresie, w którym rozgrywa się akcja powieści, Góry Pieprzowe były właściwie poza zasięgiem turystów, nie cieszyły się zainteresowaniem. Nie było tam, tak jak teraz, wytyczonych szlaków, wędrówki po nich były dużo bardziej ryzykowne – mówi Edyta Świętek.
Postaci i sama historia są fikcyjne, nie było w tym przypadku żadnych inspiracji z rzeczywistości. Głównym bohaterem autorka uczyniła Eustachego, który mimo pozorów, że jest silny i twardy jak skała, w rzeczywistości jest jak mały chłopiec, przeżywający różne lęki.
– Chciałam pochylić się w książce zarówno nad uczestnikiem wojny, który przez wiele lat musi zmagać się z traumą, jak i nad dziećmi z rodziny zdominowanej przez alkohol. Moi bohaterowie żyją w czasach, gdy takie problemy ciągnęły się z pokolenia na pokolenie i nie było skutecznych sposobów na odcięcie się od bolesnej przeszłości – zaznacza Edyta Świętek.
Umowa z wydawnictwem została podpisana na pięć części „Sagi sandomierskiej”, ale autorka nie wyklucza, że jeśli czytelnicy dobrze przyjmą pierwsze tomy, będzie ich więcej. Dwa są już gotowe, a trzeci powstaje. Historia niezmiennie skupia się w okolicach Sandomierza i Gór Pieprzowych. Fabuła, przyznaje pisarka, nie posuwa się zbyt dynamicznie do przodu. – Dlatego widzę dla tej historii potencjał. Jest dużo rzeczy, które chciałabym przybliżyć czytelnikom, choćby to, że Sandomierz miał być objęty wielkim projektem, jakim był Centralny Okręg Przemysłowy. Jeśli wystarczy mi zacięcia, opiszę również wojenne i powojenne losy miasta – zapowiada pisarka.
Edyta Świętek jest autorką ponad 40 powieści społeczno-obyczajowych, między innymi „Sagi krynickiej” oraz „Lata o smaku miłości”.
Książka „Potomkowie złych ludzi” będzie w sprzedaży od 11 września.
::news{"type":"see-also","item":"213764"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Pięć osób w konkursie na dyrektora muzeum
Obecny startuje? Przecież tak rzucał papierami i odchodził. Malutki człowieczek z kompleksami mający gdzieś Sandomierz
Padre
06:53, 2026-04-01
"Podrzędna uliczka" zamiast godnego miejsca
burmiszcz jak zwykle mija się z prawdą i nie wie co dzieje się w Sandomierzu ulica przy Zakładzie Opiekuńczo Leczniczym nie ma zabudowy i nikt nie będzie musiał zmieniać adresów a nawet gdy by była to jak można nadać numer adresowy przy ulicy która nie ma nazwy, a nadanie prywatnej drodze do Lidla imienia Osoby Zasłużonej to jakaś kpina a po co Miastu ta droga żeby podatnicy utrzymywali ją.
xxxx
20:11, 2026-03-31
Naprawa fontanny na Placu 3 Maja coraz bliżej
Miasto zapowiada naprawę- a to łaskę robi czy jak? mamy dziękować?
nok
18:47, 2026-03-31
Wypadek na drodze krajowej nr 9 w Nowej Dębie
Na tym skrzyżowaniu wiecznie dochodzi do uymuszen... "A bo zdążę"....
.
17:40, 2026-03-31