::photoreport{"type":"check-for-article","item":"10065"}
Pątnicy wyruszyli na szlak po porannej mszy świętej sprawowanej w bazylice katedralnej, której przewodniczył biskup Krzysztof Nitkiewicz. We wspólnej modlitwie uczestniczyło także około 240 pielgrzymów z Janowa Lubelskiego, którzy są w drodze już od trzech dni.
W sandomierskiej grupie jest blisko 200 osób, wśród nich siedmiu kapłanów, czterech kleryków i cztery siostry zakonne.
Biskup Krzysztof Nitkiewicz przypomniał, że pielgrzymka to przede wszystkim droga duchowa.
– Każdy z pielgrzymów niesie ze sobą dziękczynienia, prośby, postanowienia, czasem także pragnienie przebaczenia i oczyszczenia. Człowiek musi wyrzucić z siebie to, co się w nim nagromadziło, oderwać się od codzienności, która często nas przytłacza. Ale pielgrzymowanie ma wymiar nie tylko indywidualny – wierzymy przecież, że ofiara złożona przez jednego człowieka ma znaczenie dla całej wspólnoty. Mam nadzieję, że z tej pielgrzymki zrodzą się nowe inicjatywy parafialne, być może powołania, może pomysły duszpasterskie. Bardzo wiele sobie po niej obiecuję. Wierzę również, że ci, którzy pójdą, wrócą umocnieni i staną się przykładem dla innych – powiedział hierarcha.
Janina Luzak z parafii Olbierzowice pielgrzymuje już po raz ósmy.
– To moje dziękczynienie za cały rok. Jest za co Panu Bogu dziękować. Kiedy nadchodzi ten dzień, kiedy wyrusza pielgrzymka, trudno byłoby zostać w domu. Zawsze myślę: spróbuję przejść jeden dzień, może dwa – a potem idę dalej. W zeszłym roku przeszłam całą trasę. Nie było łatwo, ale radość z tego, że dałam radę, była ogromna – mówiła pani Janina.
Maria Lasota z Jachimowic uczestniczy w pielgrzymkach od piątego roku życia – na pierwszą zabrał ją tata.
– Idę na pielgrzymkę, ponieważ co roku czuję potrzebę duchowego umocnienia. W trakcie pielgrzymki na nowo odkrywam swoją wiarę i bliskość Pana Boga. Po drodze nie brakuje trudów – są bąble, otarcia, zmęczenie – ale mimo to czuję wdzięczność, że mogę iść. To pielgrzymowanie uczy pokory i wdzięczności – podkreśliła Maria.
Panie Marzeny, koleżanki z pracy, mogły pozwolić sobie tylko na jednodniowe uczestnictwo w pielgrzymce. – Niesiemy w sercach intencje naszych bliskich. Choć krótko, wierzymy, że ta modlitwa i ten wysiłek mają sens. W ten sposób wspieramy całą pielgrzymkę – zaznaczyła jedna z pań.
Na Jasną Górę podążają także grupy ze Stalowej Woli, w której idzie 460 osób, oraz z Ostrowca Świętokrzyskiego – około 100. Wszystkie spotkają się przed Częstochową, aby 12 sierpnia rano, jako diecezjalna wspólnota, wspólnie zakończyć pielgrzymkę u stóp Matki Bożej.
Pielgrzymi pokonują codziennie od 30 do 40 kilometrów. Nocują u ludzi dobrej woli – w domach prywatnych, a także w salach parafialnych, szkołach i halach sportowych. Tradycyjnie towarzyszą im grupy muzyczne, animujące śpiew i modlitwę.
Ewa08:05, 05.08.2025
Brawo. Tu jest Polska.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Szok! Wędkarz złowił piranię w Jeziorze Tarnobrzeskim!
Ten sam wędkarz ostatnio złowił potwora znajdzie loch ness pod mostem w Zawichoscie
Aaaa
10:38, 2026-04-01
Szok! Wędkarz złowił piranię w Jeziorze Tarnobrzeskim!
Pryma pryma jus ryby pirani ni ma :-)
Nie naiwny
10:10, 2026-04-01
Szok! Wędkarz złowił piranię w Jeziorze Tarnobrzeskim!
A ja znalazłem w garażu kawaliera z lat 90tych!
Józiek
09:13, 2026-04-01
Pięć osób w konkursie na dyrektora muzeum
Obecny startuje? Przecież tak rzucał papierami i odchodził. Malutki człowieczek z kompleksami mający gdzieś Sandomierz
Padre
06:53, 2026-04-01