Sandomierz - wiadomości, informacje - Tygodnik Nadwiślański

Zamknij

Dodaj komentarz

Kominiarze z całej Polski oraz z Czech i Słowacji zjechali do Sandomierza. Mieszkańcy chwytali się za guziki [ZDJĘCIA]

mp 15:22, 06.06.2026 Aktualizacja: 15:27, 06.06.2026
Skomentuj Kominiarze zjechali do Sandomierza. Mieszkańcy chwytali się za guziki Kominiarki i kominiarze z biskupem Krzysztofem Nitkiewiczem. Fot. M. Płaza

Około 150 kominiarzy z różnych regionów Polski, a także z Czech i Słowacji, przyjechało do Sandomierza na doroczne święto swojego środowiska zawodowego. W sobotę, 6 czerwca,  mieszkańcy miasta i turyści mogli podziwiać uroczysty przemarsz uczestników wydarzenia ulicami królewskiego grodu.

Kominiarki i kominiarze ubrani w galowe stroje – czarne mundury i cylindry – wraz ze swoimi bliskimi przeszli spod Bramy Opatowskiej do bazyliki katedralnej, gdzie odprawiona została msza święta w ich intencji. Następnie uczestnicy zjazdu przemaszerowali na Rynek. Na czele pochodu szła orkiestra dęta z Gorzyc. Za nią dzieci – wnuczki kominiarzy – ciągnęły wózek z tradycyjnymi narzędziami pracy – szczotką, gracką, miotłą, kulą i liną.

::photoreport{"type":"see-button","item":"12401"}

 – Sandomierz jest perełką regionu, dlatego wybór miejsca naszego dorocznego spotkania był oczywisty. Spotkaliśmy się tutaj z serdecznym przyjęciem – podkreślił Piotr Czepiel, prezes podkarpackiego oddziału Korporacji Kominiarzy Polskich.

Przemarsz wzbudzał duże zainteresowanie mieszkańców i turystów. Przechodnie, zgodnie z tradycją, chwytali się za guziki na widok kominiarzy.

– Takie przemarsze są naszą wieloletnią tradycją. Zawsze cieszą się dużą popularnością. Przynosimy ludziom odrobinę szczęścia, dlatego spotykamy się z życzliwością. Dbamy o bezpieczeństwo domowników, czyszcząc kominy i urządzenia grzewcze, stąd właśnie wzięło się skojarzenie kominiarza ze szczęściem – mówił Piotr Czepiel.

Jak wyjaśniali przedstawiciele zawodu, zwyczaj chwytania się za guzik na widok kominiarza ma długą tradycję.

– Dawniej, kiedy kominiarz chodził od wioski do wioski, gospodynie starały się jak szybciej sprowadzić ich do swojego domu. Ta, która spotkała go jako pierwsza, chwytała za guzik i mówiła: „Chodź do mnie”. Dlaczego właśnie za guzik? Bo był on najczystszym elementem naszego stroju. Cieszymy się, że nadal możemy dawać ludziom odrobinę radości i szczęścia – dodał Piotr Czepiel.

Wśród uczestników zjazdu są również kobiety. Dagmara Wierzbicka z Warszawy, która pracuje w zawodzie od 10 lat, przyznała, że do zostania kominiarką zachęcił ją mąż.

– Na początku nie byłam przekonana. Ale podpatrywałam pracę męża i z czasem postanowiłam pójść w jego ślady – opowiadała pani Dagmara.

Dziś państwo Wierzbiccy pracują razem i oboje mają tytuł mistrza kominiarskiego. Jak podkreślił Grzegorz Wierzbicki, w ich pracy nie ma wyraźnego podziału obowiązków, choć – on stara się, aby żona wykonywała mniej niebezpieczne zadania.

Uczestnicy spotkania powtarzali, że podstawową misją kominiarzy jest dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców. Zawód wymaga nie tylko odpowiednich kwalifikacji, ale także dobrej kondycji fizycznej, otwartości na ludzi oraz braku lęku wysokości.

W programie 29. ogólnopolskiego zjazdu znalazła się także konferencja poświęcona m.in. nowym przepisom dotyczącym branży kominiarskiej oraz zwiedzanie miasta.

Organizatorem wydarzenia jest Korporacja Kominiarzy Polskich – jedno ze stowarzyszeń zrzeszających przedstawicieli tego zawodu.

Spotkanie zakończy się w niedzielę.

Więcej na ten temat w "Tygodniku Nadwiślańskim".  

(mp)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%