Kominiarki i kominiarze ubrani w galowe stroje – czarne mundury i cylindry – wraz ze swoimi bliskimi przeszli spod Bramy Opatowskiej do bazyliki katedralnej, gdzie odprawiona została msza święta w ich intencji. Następnie uczestnicy zjazdu przemaszerowali na Rynek. Na czele pochodu szła orkiestra dęta z Gorzyc. Za nią dzieci – wnuczki kominiarzy – ciągnęły wózek z tradycyjnymi narzędziami pracy – szczotką, gracką, miotłą, kulą i liną.
::photoreport{"type":"see-button","item":"12401"}
– Sandomierz jest perełką regionu, dlatego wybór miejsca naszego dorocznego spotkania był oczywisty. Spotkaliśmy się tutaj z serdecznym przyjęciem – podkreślił Piotr Czepiel, prezes podkarpackiego oddziału Korporacji Kominiarzy Polskich.
Przemarsz wzbudzał duże zainteresowanie mieszkańców i turystów. Przechodnie, zgodnie z tradycją, chwytali się za guziki na widok kominiarzy.
– Takie przemarsze są naszą wieloletnią tradycją. Zawsze cieszą się dużą popularnością. Przynosimy ludziom odrobinę szczęścia, dlatego spotykamy się z życzliwością. Dbamy o bezpieczeństwo domowników, czyszcząc kominy i urządzenia grzewcze, stąd właśnie wzięło się skojarzenie kominiarza ze szczęściem – mówił Piotr Czepiel.
Jak wyjaśniali przedstawiciele zawodu, zwyczaj chwytania się za guzik na widok kominiarza ma długą tradycję.
– Dawniej, kiedy kominiarz chodził od wioski do wioski, gospodynie starały się jak szybciej sprowadzić ich do swojego domu. Ta, która spotkała go jako pierwsza, chwytała za guzik i mówiła: „Chodź do mnie”. Dlaczego właśnie za guzik? Bo był on najczystszym elementem naszego stroju. Cieszymy się, że nadal możemy dawać ludziom odrobinę radości i szczęścia – dodał Piotr Czepiel.
Wśród uczestników zjazdu są również kobiety. Dagmara Wierzbicka z Warszawy, która pracuje w zawodzie od 10 lat, przyznała, że do zostania kominiarką zachęcił ją mąż.
– Na początku nie byłam przekonana. Ale podpatrywałam pracę męża i z czasem postanowiłam pójść w jego ślady – opowiadała pani Dagmara.
Dziś państwo Wierzbiccy pracują razem i oboje mają tytuł mistrza kominiarskiego. Jak podkreślił Grzegorz Wierzbicki, w ich pracy nie ma wyraźnego podziału obowiązków, choć – on stara się, aby żona wykonywała mniej niebezpieczne zadania.
Uczestnicy spotkania powtarzali, że podstawową misją kominiarzy jest dbanie o bezpieczeństwo mieszkańców. Zawód wymaga nie tylko odpowiednich kwalifikacji, ale także dobrej kondycji fizycznej, otwartości na ludzi oraz braku lęku wysokości.
W programie 29. ogólnopolskiego zjazdu znalazła się także konferencja poświęcona m.in. nowym przepisom dotyczącym branży kominiarskiej oraz zwiedzanie miasta.
Organizatorem wydarzenia jest Korporacja Kominiarzy Polskich – jedno ze stowarzyszeń zrzeszających przedstawicieli tego zawodu.
Spotkanie zakończy się w niedzielę.
Więcej na ten temat w "Tygodniku Nadwiślańskim".
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
IMGW ostrzega przed silnym wiatrem i gradem
Droga redakcjo tyna.info , ostrzeżenia ostrzeżeniami ale po co wy tego Misia Yogi wciąż pokazujecie ??? Rzygać już ludziom się chce na jego widok
Mietek
12:37, 2026-06-06
Wino, sery i .ślimaki na sandomierskim festiwalu
Do tego jeszcze robale dołóżcie i już bedzie komplet smacznego jedzonka zamiast kurczaków. Mniam
Kucharzyk
23:52, 2026-06-05
Rewolucja na Serbinowie i nad Wisłą?
Rewitalizacja Osiedla Serbinów konieczna jest bardziej niż Placu B.Głowackiego.
Maria
20:51, 2026-06-05
Dzikowskie Sanktuarium – barokowa perła Tarnobrzeg
Życzę sobie, by wszyscy tak zwani wierzący w Boga, przestrzegali na co dzień 10 przykazań Bożych. Amen
Ateista
19:22, 2026-06-05