Stowarzyszenie "Sandomierski Szlak Jabłkowy" promuje uprawę starych odmian jabłoni. Czyni to na różne sposoby - dając przykład, czyli sadząc takie drzewa oraz prezentując ich walory, widziane także oczyma artystów plastyków.
W niedzielę, 12 września w Izbie Tradycji Ogrodniczych w Obrazowie zorganizowane zostało Święto Starych Jabłonek. Uczestnicy mogli zobaczyć owoce kilkunastu zapomnianych już odmian i spróbować, jak smakują. Były to między innymi: antonówka, koksa, bankroft, boiken, spartan, złota reneta i malinówka. Z jabłek wyciskano również soki, którymi częstowano gości.
Wydarzeniu towarzyszył wernisaż wystawy z jabłkiem w roli głównej. Był on zwieńczeniem pleneru z udziałem artystek malarek z całej Polski. Panie przez kilka dni pracowały twórczo w starym sadzie.
- Bywam na różnych plenerach, ale w jabłkowym wcześniej nie uczestniczyłam. To nowe, piękne przeżycie. Pracowałyśmy w sadzie, miejscu niezwykle malarskim. Jabłka błyszczały w słońcu niczym porcelana - opowiadała Teresa Pietras z Góry Kalwarii.
Obrazowskie, sadownicze krajobrazy zachwyciły również Janinę Piechowicz z Łodzi. - Z okien mojego pokoju rozciągały się dywany sadów, gdzieniegdzie w żółte i czerwone wzorki z jabłek. Powstały akwarele antonówkowe, malinowe, słodkie i soczyste jak jabłka - zaznaczyła artystka.
Uczestniczki pleneru podkreśliły zgodnie, że stare sady z dużymi konarami drzew, czy nieco zdeformowanymi liśćmi i owocami są pod względem malarskim doskonałe.
Alicja Stępień, prezes Stowarzyszenia "Sandomierski Szlak Jabłkowy" powiedziała, że członkowie tej organizacji postawili sobie za cel pielęgnowanie tradycji sadowniczych Sandomierszczyzny.
- Stare odmiany są już unikatem. Pozostały nam przede wszystkim wspomnienia z lat dzieciństwa i wielki sentyment. Chcemy jednak utrzymać tę ciągłość kulturową, zachować dawne odmiany oraz docenić ludzi, którzy rozwijali sadownictwo na naszym terenie. Stąd pomysł, aby w takich miejscach, jak gospodarstwa agroturystyczne, pensjonaty czy małe gospodarstwa ogrodnicze zakładać minisady. Mamy oczywiście świadomość, że nie wrócimy już do takich upraw, jakie były kiedyś, ale zamierzamy pokazać, że dawne odmiany mają niezwykłe walory - mówiła Alicja Stępień.
Członkowie stowarzyszenia zaczęli od własnych ogrodów. Wiosną posadzili tam w sumie 300 drzew 10 starych odmian. Niewykluczone, że taki niewielki sad stworzą obok Izby Tradycji Ogrodniczych. Myślą już o robieniu z jabłek dawnych odmian przetworów i chipsów. Będą również inwentaryzować stare sady.
W czasie niedzielnego święta wystąpili Anna i Jacek Przybyszowie z towarzyszeniem zespołu Przelaski z Zajeziorza w gminie Samborzec. Wydarzenie zostało przygotowane w ramach projektu pod nazwą "Stare sady - powrót do tradycji sadowniczych ziemi sandomierskiej".
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Hołd dla „Zapory” w Tarnobrzegu [ZDJĘCIA]
Cześć i chwała bohaterom! Brawo kibice Siarki. Jest nadzieja, że młode pokolenie nie jest stracone.
Zdzisław
21:04, 2026-03-07
Lucjusz Nadbereżny bez nominacji
🤣🤣🤣🤣🤢🤢🤢🤮🤮🤮🤮XD
Trump
17:29, 2026-03-07
Chemioterapia w Sandomierzu coraz bliżej
Wszystko ok tylko czemu dyrektor kazał lekarzom zlecać mniej badań diagnostycznych?piniedzy brak hej brygada
Interesant
11:34, 2026-03-07
Hejt na SP10 zgłoszony na policję
Bardzo dobrze. Podobne rozwiązania widziałam w łódzkiej szkole. Tam rodzice nie wchodzą nawet do szatni, chyba że wyjątkowo, za zgodą nauczyciela będącego na dyżurze. Wejście na teren szkoły notowane jest w portierni z godzinami wejścia i wyjścia. Zasady wprowadzono po próbie odebrania ze szkoły dziecka przez obcą osobę.
Ada
07:51, 2026-03-07