Warsztaty „Łowcy smaków” tradycyjnie odbyły się tuż przed 11 listopada – Dniem Świętego Marcina, kiedy w wielu miejscach w kraju, zwłaszcza w Wielkopolsce, przygotowuje się rogale z bogatym nadzieniem. Z zaproszenia „Marmolady” skorzystali uczniowie siedmiu podstawówek, burmistrz Paweł Niedźwiedź, starosta sandomierski Marcin Piwnik, Marcin Sykucki, dyrektor „Jedynki”, oraz kilku innych dyrektorów szkół z terenu powiatu.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"10695"}
Jak wyjaśnił Krzysztof Jonaszek, nauczyciel przedmiotów zawodowych w ZSGiH, rogale świętomarcińskie przygotowane podczas warsztatów różniły się nieco od oryginału.
– Oryginalne rogale powstają z ciasta półfrancuskiego, którego przygotowanie jest bardzo pracochłonne i zajmuje dużo czasu. My wykorzystaliśmy ciasto krucho-drożdżowe. Nadzienie pozostało tradycyjne – biały mak, bogaty w bakalie i aromaty. Rogale wypiekamy w oryginalnym kształcie – tłumaczył nauczyciel.
Kulinarnym zaskoczeniem były pierogi z farszem inspirowanym staropolskimi smakami w sandomierskim wydaniu.
– Farsz przygotowaliśmy z jabłek, które dominują w naszych uprawach, rodzynek nawiązujących do uprawianej tu winorośli, a także z twarogu, buraka cukrowego i pszenicy. Ciasto jest tradycyjne. Smak? Nietypowy – trochę słodki, trochę słony. To ciekawe połączenie różnych smaków. Dzięki takim warsztatom poznajemy kulinarne dziedzictwo regionu i odkrywamy, że wiele staropolskich przepisów można z powodzeniem wykorzystać w naszej kuchni – mówiła Lena Orszulak, uczennica ZSGiH.
Krzysztof Jonaszek podkreślił, że wykorzystana w pierogach pszenica sandomierka to dawna odmiana, niegdyś powszechnie uprawiana w regionie, a później zapomniana. Dziś, dzięki pracy m.in. dr. Janusza Suszyny, jest ona stopniowo odtwarzana.
– Dr Suszyna przekazał nam próbkę tej pszenicy, byśmy mogli pokazać, jak można ją wykorzystać w potrawach regionalnych – dodał nauczyciel.
Podczas warsztatów uczniowie przygotowali również smalec ze słoniny – w dwóch wariantach: z dodatkiem kiełbasy wiejskiej oraz z szarą renetą, która nadała mu lekko kwaskowy smak. W menu znalazła się też kwaśnica na kapuście kiszonej sandomierskiej, żeberkach wędzonych, podsmażonym boczku i ziemniakach.
Młodzież pracowała z dużym zaangażowaniem. – Takie umiejętności przydają się każdemu w dorosłym życiu – podkreśliła Paulina Olszewska, uczennica „Marmolady”.
Starosta Marcin Piwnik zwrócił uwagę, że warsztaty „Łowcy smaków” to wyjątkowe wydarzenie łączące w sobie kilka celów.
– To „trzy w jednym”: powstają pyszne potrawy, panuje wspaniała atmosfera, więc jest to forma integracji, a przy tym promocja szkoły, która od lat kształci w takich zawodach jak kucharz i cukiernik. Dzięki takim wydarzeniom pokazujemy młodym ludziom, że warto zdobywać te profesje – są potrzebne i zawsze będą miały przyszłość na rynku pracy – zaznaczył starosta.
– Szkolnictwo zawodowe przeżywa dziś swój renesans. Chcemy pokazywać, że ma ono przyszłość. Sztuczna inteligencja nigdy nie zastąpi dobrego kucharza, cukiernika czy fryzjera. Żaden robot nie obsłuży gościa w restauracji z empatią i zaangażowaniem – mówił Krzysztof Jonaszek.
Jak dodał, warsztaty to także okazja, by nauczyciele i dyrektorzy szkół podstawowych mogli bliżej poznać ofertę edukacyjną ZSGiH i przekonać się, że nauka w tej szkole otwiera wiele możliwości zawodowych.
Spotkanie zakończyło się wspólną degustacją przygotowanych potraw.
Iza15:25, 06.11.2025
Nie po to was wybierano abyście za grube pieniądze towarzysze z PSL - sternik i wybitny prawnik - za 20 tys. miesięcznie, bawili się w godzinach pracy pieczeniem rogali. Chyba że tylko to potraficie. Biedny ten naród sandomierski. Takich darmozjadów wybrali. Wy płacicie podatki a oni się bawią jak dzieci .
Józef06:47, 07.11.2025
Tak się starosta i burmistrz ,członkowie PSL , bawią. Wy płacicie podatki ponosicie koszty a wiejska zdziecinniała elita tańczy. Dlaczego nie ma na zdjęciu starościny z Platformy i Pana Mrozowskiego tzw. przewodniczącego rady powiatu. Gdzie jest Bolewski? Szybko do pieczenia marcinków aby zdążyć elektoratowi rzucić jak ochłap w Święto Niepodległości.
Zuzia08:27, 07.11.2025
Piec, piec bo gawiedź 13 grudnia czeka na rogaliki .
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
"Podrzędna uliczka" zamiast godnego miejsca
burmiszcz jak zwykle mija się z prawdą i nie wie co dzieje się w Sandomierzu ulica przy Zakładzie Opiekuńczo Leczniczym nie ma zabudowy i nikt nie będzie musiał zmieniać adresów a nawet gdy by była to jak można nadać numer adresowy przy ulicy która nie ma nazwy, a nadanie prywatnej drodze do Lidla imienia Osoby Zasłużonej to jakaś kpina a po co Miastu ta droga żeby podatnicy utrzymywali ją.
xxxx
20:11, 2026-03-31
Naprawa fontanny na Placu 3 Maja coraz bliżej
Miasto zapowiada naprawę- a to łaskę robi czy jak? mamy dziękować?
nok
18:47, 2026-03-31
Wypadek na drodze krajowej nr 9 w Nowej Dębie
Na tym skrzyżowaniu wiecznie dochodzi do uymuszen... "A bo zdążę"....
.
17:40, 2026-03-31
Wypadek na drodze krajowej nr 9 w Nowej Dębie
A nasz zakuty dziennikarski łeb z info Nowa Dęba nic o wypadku nie pisze
Mietek
15:00, 2026-03-31