To był weekend, który tarnobrzescy kibice koszykówki zapamiętają na długo. W niedzielne popołudnie MKKS Siarka Tarnobrzeg przypieczętowała swój sukces w turnieju półfinałowym baraży o II ligę, pokonując AZS Politechnikę Gdańską. Choć awans do turnieju finałowego podopieczni Dariusza Szczucińskiego zapewnili sobie już w sobotę, niedzielne spotkanie było pokazem siły i determinacji, by przed własną publicznością zachować status niepokonanych.
::photoreport{"type":"see-button","item":"11802"}
Po dwóch niezwykle wyczerpujących bojach – piątkowym horrorze z dogrywką przeciwko Astorii Bydgoszcz i sobotnim dreszczowcu z Orłami Wrocław – niedzielne starcie z ekipą z Gdańska miało być dla Siarki „kropką nad i”. Mimo że tarnobrzeżanie przystępowali do tego meczu z pewnym awansem w kieszeni, na parkiecie nie było widać taryfy ulgowej. Od pierwszych minut gospodarze narzucili swoje tempo, kontrolując tablice i skutecznie wyłączając z gry liderów AZS-u.
Początek spotkania należał bezsprzecznie do gospodarzy. Tarnobrzeżanie wyszli na parkiet niezwykle skoncentrowani, jakby chcieli od razu pokazać gościom z Wybrzeża, kto tu rządzi. Agresywna obrona i skuteczność w ataku pozwoliły Siarce wypracować solidną zaliczkę już w pierwszej kwarcie, którą wygrali 26:14. W tym fragmencie gry zawodnicy z Gdańska mieli ogromne problemy z przebiciem się pod kosz, a tarnobrzescy kibice raz po raz nagradzali swoje brawami widowiskowe akcje punktowe.
Kto jednak myślał, że mecz jest już rozstrzygnięty, grubo się mylił. Druga kwarta to zupełnie inne oblicze obu zespołów. Siarka straciła rytm w ataku, zaczęły pojawiać się proste błędy i niecelne rzuty. Wykorzystali to zawodnicy Politechniki, którzy sukcesywnie odrabiali straty. Tę odsłonę goście wygrali 20:12, co sprawiło, że do szatni obie ekipy schodziły przy zaledwie czteropunktowym prowadzeniu Siarki (38:34).
Trzecia kwarta (19:15) pozwoliła nieco "odetchnąć" i odbudować bezpieczniejszą przewagę przed decydującym starciem. W ostatniej części meczu Siarka kontrolowała przebieg wydarzeń na parkiecie. Choć gdańszczanie walczyli do samego końca, nie byli w stanie przełamać gospodarzy. Wygrana 20:18 w czwartej kwarcie przypieczętowała końcowy wynik 77:67.
::news{"type":"see-also","item":"232941"}
Zachowanie10:08, 14.04.2026
Normalni ludzie trzymają nogi tam gdzie miejsce nóg. Totalne negatywne zachowanie nogi zarzucone na oparcie przed sobą. Masakra
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Wino, sery i .ślimaki na sandomierskim festiwalu
Do tego jeszcze robale dołóżcie i już bedzie komplet smacznego jedzonka zamiast kurczaków. Mniam
Kucharzyk
23:52, 2026-06-05
Rewolucja na Serbinowie i nad Wisłą?
Rewitalizacja Osiedla Serbinów konieczna jest bardziej niż Placu B.Głowackiego.
Maria
20:51, 2026-06-05
Dzikowskie Sanktuarium – barokowa perła Tarnobrzeg
Życzę sobie, by wszyscy tak zwani wierzący w Boga, przestrzegali na co dzień 10 przykazań Bożych. Amen
Ateista
19:22, 2026-06-05
Groźny wypadek na DK9. Pod Łoniowem motocykl zderzył
Już nie da się jeździć samochodem w tym chorym kraju.Trzeba uważać na pasach na pieszego , bo nie wiadomo kiedy ci wlezie pod koła,dalej kierowca musi uważac na gówniarzy na hulajnogach,bo jeżdzą jak wariaci i na nic nie zważają,i na koniec motocykliśći.Trzeba mieć stalowe nerwy żeby jeździć po polskich drogach.
Leon26
19:10, 2026-06-05