Zamknij

Dodaj komentarz

Wykłady, dyskusje, wystawy i pokazy. O sadownictwie w Samborcu [ZDJĘCIA]

. 16:16, 04.03.2026 Aktualizacja: 16:21, 04.03.2026
Skomentuj O sadownictwie w Samborcu [ZDJĘCIA] 34. Sandomierskie Spotkanie Sadownicze w Samborcu

Nowości w uprawach i opłacalność produkcji to główne tematy tegorocznego 34. Sandomierskiego Spotkania Sadowniczego, które odbywa się w Samborcu. Wykładom i dyskusjom, przygotowanym na pierwszy dzień wydarzenia (środę, 4 marca), towarzyszyły stoiska wystawców z branży rolniczej.

Samborzec po raz pierwszy gości to sadownicze wydarzenie. Wcześniej odbywało się ono w Sandomierzu. 

::photoreport{"type":"check-for-article","item":"11416"}

Gmina Samborzec sadownictwem stoi. To podstawowa gałąź naszej gospodarki i główne źródło utrzymania dla większości gospodarstw. Rynek sadowniczy bardzo szybko się zmienia – pojawiają się nowe odmiany i techniki upraw, wchodzą w życie nowe regulacje, rosną wymagania oraz zmieniają się kierunki eksportu. Dlatego dobrze, że oferuje się sadownikom takie możliwości zdobywania wiedzy – podkreślił wójt Adrian Wołos.

Wicewojewoda świętokrzyski Michał Skotnicki zaznaczył, że długa tradycja Sandomierskich Spotkań Sadowniczych przekłada się na rozwój sadownictwa w regionie. – Cała Polska przygląda się temu, jakie odmiany uprawiają tutejsi sadownicy, oraz czerpie z ich doświadczenia i umiejętności – mówił wicewojewoda.

Witold Stefaniak, szef Grupy Producenckiej „Złoty Sad” w Samborcu, ocenił, że sytuacja cenowa na rynku jabłek jest obecnie stabilna. – Ceny w niewielkim stopniu zmieniły się od okresu zbiorów. Takiej sytuacji od lat nie pamiętam. Zwykle mamy do czynienia z wahaniami. Stabilizacja wynika z podaży. Nie brakuje towaru, a o cenie w dużym stopniu decydują rynki europejskie i światowe. W niektórych krajach, jak Turcja, brakuje jabłek, więc owoce z Polski mogą uzupełniać te rynki – wyjaśnił prezes Stefaniak.

Samborzecka grupa sprzedaje jabłka m.in. do Szwecji, Węgier, Grecji, a także w znaczących ilościach do Egiptu i Jordanii. Część towaru jest w drodze do Indii.

Michał Bijak, właściciel szkółki drzew owocowych z Usarzowa, podkreślił, że od kilku lat utrzymuje się zainteresowanie odmianami Jonagold, Golden i Gala. One dominują na rynku.  – Popyt na klasyczne odmiany, takie jak Booskop, Red Booskop czy Szampion, nadal jest, choć nieco mniejszy. Nowościami, które mogą stać się perspektywą nasadzeń, są odmiany Fuji, Alnova, czyli wczesna Pinova – wyjaśnił.

Organizator wydarzenia, Marek Kawalec, zaznaczył, że profil tematów w czasie wykładów ewoluował na przestrzeni ostatnich 30 lat zgodnie z oczekiwaniami producentów i zmieniającą się rzeczywistością rynkową. – Staramy się, aby tematy poruszane na spotkaniu były bezpośrednio związane z produkcją oraz tym, co może zwiększać dochodowość gospodarstw – dodał Marek Kawalec.

W programie znalazły się również dyskusje o sprzedaży koncentratu jabłkowego, prognozach na 2026 rok, cenach jabłek deserowych oraz przygotowaniu sadowników na możliwe scenariusze rynkowe. Panel „Jak zarobić na jabłkach w sezonie 2026” poświęcono sposobom stawiania czoła wyzwaniom rynkowym i efektywnemu kalkulowaniu kosztów produkcji.

Rozmowy objęły także kwestie mechanicznego zbioru i jego wpływu na kondycję wiśni oraz tematy związane z ochroną i nawożeniem jabłoni.

W hali sportowej Zespołu Placówek Oświatowych można było zapoznać się z ofertą firm z branży ogrodniczej, natomiast przed budynkiem prezentowane były maszyny rolnicze.   

Drugi dzień spotkania (5 marca) będzie miał charakter praktyczny. Od godziny 10 do 13 w sadzie w Samborcu, obok siedziby Grupy Producenckiej „Złoty Sad”, odbędzie się pokaz cięcia drzew przy kwaterach nasadzeń, m.in. z odmianami Red Jonaprince oraz King Roat.

(.)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu tyna.info.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Ceny paliw w regionie ostro w górę. Na niektórych...

Nie kupujcie tego paliwa na zapas, robią panikę po to , żeby wywindować paliwo do 10 złotych

Kierowca

21:49, 2026-03-04

Ceny paliw w regionie ostro w górę. Na niektórych...

Nie posrajcie się ...

Zozol

21:47, 2026-03-04

Odcięci od pól [Czytaj w gazecie]

Ten akurat wielki rolnik się znalazł, a festyn kiedy na stadionie

Mieszkaniec

21:45, 2026-03-04

Pasaż Dominikański w Tarnobrzegu - wkrótce OTWARCIE

Jedyna dobra wiadomość, że wreszcie skończą budowę. Ale na tym koniec. Byłam tam. Nieprzyjemne miejsce. Chłodne i ciemne. " Lokale handlowe" to w większości małe dziuple. Poza tymi kilkoma zakontraktowanym i sieciówkami raczej nie pozyskają innych najemców. Nie na takie warunki. Miała być galeria, kino, strefa gastro, parking podziemny. Jak czytam te brednie p. Kardasa, powtarzane w każdym z artykułów o tym "tworze, który kiedyś miał być galerią" że to będzie cyt. "...ważne miejsce integracji mieszkańców – otwarta formuła będzie sprzyjać spotkaniom i lokalnym wydarzeniom..." to on tu chyba nigdy nie był, i nie wie z czym o czym mówi ani z czym się ściera, z jaką konkurencją. Brak gastronomii i tzw. części wspólnej tak charakterystycznych dla normalnej galerii handlowej nie ziści słów Kardasa. To mrzonka, nawet zadaszenie wewnętrznego parkingu obejmuje powierzchnie pod którymi mają stać auta, a ciągi piesze są pod chmurką, narażając podczas deszczu moim zdaniem niewielką liczbę chętnych by to miejsce odwiedzić. Najbardziej skorzysta na tym parkingu klientela sąsiedniego Aura Parku skupiającego " aż" dwie marki: MediaExpert i Action, bo tam trudno o miejsce na parkingu, oraz mieszkańcy okolicznych bloków dla których już obecnie zewnętrzny parking pod pasażem jest źródłem dodatkowych miejsc parkingowych. Powstały tu w Tarnobrzegu ostatnio w końcu 2025 roku dwa parki handlowe N-park i Rock-park. N-park zgarnął całą pulę jaka była do wygrania. Ma w każdym lokalu najemcę. Rock Park ma połowę lokali pustych, bez nadziei na najemców którzy rozbujają zainteresowanie tym miejscem. Widać to po parkingach i zainteresowaniu jakim cieszy się market Aldi. W środku zazwyczaj od 1 do 4 klientów i jedna kasjerka, która też układa towary na półkach. W tak wielkim sklepie jak 1,5 zwykłej biedry. Aldi nawet zrezygnował z inwestycji w ładowarki dla elektryków które pod Kauflandem (czyli tarnobrzeskim królem sklepów) czy pod N-parkiem stoją w zasadzie cały czas puste. I to pomimo nieźle wybranej daty otwarcia wykorzystującej około świąteczną gorączkę zakupową. A w tle rozgrywa się upadek tego co powstało parę lat wstecz. Pada Park Tarnobrzeg i Markpol przy dworcu autobusowym bo nazwy PKS nie użyję. Padają, bo najemcy uciekli do nowych lokalizacji. Jedynym nowym sklepem będzie tu Empik, który nie powtarza się w innych "tarnobrzeskich parkach". Sieci jak m.in. C&A, H&M, Reserved czy Diverse przyciągnęły by więcej kupujących, ale one jak widać nie są Tarnobrzegiem ani formuła "parku" zainteresowane. Miało być jak pokazywały pierwsze zapowiedzi i plany pięknie. Faktycznie normalna galeria z kinem, strefą gastro, zamkniętym pod dachem lub budynkiem parkingiem, strefą wspólna z pasażami, miejscami do odpoczynku spełniły by to o czym W. Kardas wspomina. Ale... rzeczywistość jest Panie Wojtku całkowicie odmienna. A rozwala to, że do tego "potworka" pozyskali PKO BP i FRACa, które uciekną do nich z dwóch budynków w sąsiedztwie, które zaczną świecić pustymi miejscami, jak pawilon po niegdysiejszym markecie Merkury, stojący już ponad dekadę pusty. Zamiast zgarnąć pulę poprzez beznadziejny timing (w odniesieniu do otwartych przedświątecznie N-park i Rock Park), formułę kolejnego bzdurnego parku handlowego zamiast galerii, będzie kolejna atrapa, świecąca pustymi lokalami, skazana już w chwili urodzin na rychły zgon. No chyba że jakimś cudem pozyskają jakieś sensowne sieciowe sklepy jak wyżej, zrobią strefę gastro, uzupełnią zadaszenie o świetliki i porządne oświetlenie, wstawią ławki, pojemniki na śmieci, dużo zieleni to może nie skończą jak KFC otwarte 200 metrów dalej, które w porównaniu z MacDonaldem ciągle i z kretesem przegrywa. To pokazuje w doskonały sposób jak nie stosując się do praw marketingu m.in.prawa kategorii przegrywa się. Jeśli nie możesz być pierwszy w danej kategorii, stwórz nową w której będziesz pierwszy. Pasaż Dominikański niestety nie stworzył takiej, a w tej, w której wystartował jest ostatni. Ps. szkoda że KFC nie ma w tym Pasażu, wtedy to mogłoby przyciągnąć klientów aby coś zjeść i pozostać tu na zakupach, albo odwrotnie. Bo w żadnym z obecnych parków nie ma gdzie usiąść i coś zjeść (prócz pączków i kebaba w N-Parku) albo najzwyczajniej skorzystać z toalety i po wszystkim umyć ręce. Poza tym dlaczego w żadnym parku handlowym nie ma miejsca dla najzwyklejszych usług: kosmetyczka, fryzjer, punkt naprawy telefonów czy innego sprzętu, usługi medyczne, apteka, punkt telefonii komórkowej itp. Same ciuchy i buty nie stanowią zaspokojenia wszystkich potrzeb, które można by zaspokoić w jednym miejscu. To jest wszędzie. Nikt się nie wyróżnia, każdy kopiuje rozwiązanie konkurencji i jednocześnie przestaje być konkurencyjny. Jedyna zauważalna niewątpliwie korzyść dla miasta i mieszkańców jest taka, że nie będzie już tu straszyć zaniedbana łąka w centrum kiedyś wojewódzkiego miasta, no i te kilkanaście dodatkowych miejsc parkingowych dla lokatorów okolicznych wieżowców.

Tarnoberger

20:46, 2026-03-04

0%