Pomoc humanitarna świadczona na Ukrainie przez myśliwych z tarnobrzeskiego okręgu Polskiego Związku Łowieckiego została doceniona przez prezydentów Polski i Ukrainy. Reprezentujący okręg pomysłodawca akcji, łowczy Robert Bąk, został zaproszony na spotkanie do Pałacu Prezydenckiego. Miał okazję rozmawiać z prezydentami Andrzejem Duda i Włodymyrem Zełenskim, a także z Pierwszymi Damami.
Myśliwi zrzeszeni w tarnobrzeskim okręgu Polskiego Związku Łowieckiego już po raz kolejny dotarli z transportem pomocy humanitarnej na Ukrainę. Tym razem żywność, odzież, ale też agregaty, itd. trafiły do Chersonia i otaczających go wiosek.
Spółka "Dezamet" to jeden z czołowych w Polsce producentów amunicji artyleryjskiej. Firma ma obecnie szansę wzięcia udziału w międzynarodowym projekcie mającym zapewnić dostawy amunicji dla Ukrainy. Unia Europejska przeznacza na ten cel 2 miliardy euro. Dziś z możliwościami "Dezametu" zapoznawali się premier Mateusz Morawiecki, minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak i Thierry Breton, unijny komisarz do spraw rynku wewnętrznego.
Transport pomocy humanitarnej zorganizowany przez Roberta Bąka, łowczego tarnobrzeskiego okręgu Polskiego Związku Łowieckiego, dotarł do Bachmutu na Ukrainie. To obecnie jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc na świecie.
Pasaż Dominikański w Tarnobrzegu zostanie rozbudowany.
A może sklep z ciuchami PRIMARK
Stawro Tbg
20:50, 2026-03-16
Psi plac zabaw w Tarnobrzegu czynny, ale z tabliczką
Jaki pan taki kram. To nie Pani Katarzyna jest winna, tylko wydział nadzorujący inwestycje, czyli TID ze swoją niezłomną panią naczelnik.
Znawca UM
20:27, 2026-03-16
Psi plac zabaw w Tarnobrzegu czynny, ale z tabliczką
Plac oddany do użytku po interwencji redakcji TN (?). Dobre sobie. Wcześniej zapomnieli. Może tak warto 4tery litery czasem z krzesła ruszyć i zobaczyć co dalej się dzieje z inwestycją po jej oddaniu.
Psiak
19:53, 2026-03-16
Psi plac zabaw w Tarnobrzegu czynny, ale z tabliczką
Oj, jakie to polskie. Niby jest plac dla psów, ale z zakazem wstępu, niby wandale uszkodzili, policja zaangażowana, niby miała sprawdzić kto zawinił, niby mozna plac używać, ale ludzie go omijają, bo umieją czytać. Pani Katarzyna nie pofatygowała się aby kartkę z zakazem zdjąć, ani nie wysłala podległej jej osoby aby to uczeniła. Cały Bareja się kłania ... Jakie to polskie, spotykane bardzo często w kraju nad Wisłą i Odrą. A pieski nadal czekają na lepsze czasy!
Były Tarnobrzeżanin
15:27, 2026-03-16